Dzisiaj jest: wtorek 23.07.2019 | Imieniny:

„I nic niemożliwego nie będzie dla was” (Mt 17, 20)

autor: Sebastian Bednarowicz

Słyszy się często, że św. Rita jest jedynie „świętą od spraw beznadziejnych”. Jednak kiedy przyjrzymy się jej życiu skoncentrowanym na Chrystusie umarłym i zmartwychwstałym, natychmiast się przekonamy, że chodzi o coś więcej. Skuteczność pośrednictwa św. Rity w rozwiązywaniu ludzkich problemów wynika z jej uczestnictwa w passio Christi – passio hominis, czyli w cierpieniu Chrystusa, w którym jest zawarte cierpienie każdego człowieka.

Święta Rita żyła w niespokojnych czasach przełomu XIV i XV w. w Cascii we Włoszech. W młodości wydana za mąż za człowieka, który był daleki od Boga, swoją cierpliwością oraz przykładem doprowadziła do jego nawrócenia. Niestety, wkrótce potem jej małżonek został zamordowany. Rita pozostała sama z dwoma kilkunastoletnimi synami.

Lokalny włoski zwyczaj w owym czasie nakazywał, aby najbliżsi krewni zabitego dokonali krwawej wendety na odpowiedzialnych za morderstwo. Dla pobożnej kobiety, jaką była Rita, było to nie do pomyślenia, niemniej jej synowie, pomimo próśb i błagań matki, byli gotowi pomścić ojca, de facto sprowadzając na samych siebie śmierć: albo na mocy wyroku miejskiego trybunału jako karę za zbrodnię, albo jako ofiary wendety rodziny zabitych. Rita, świadoma, że wkrótce po mężu może stracić także swoich synów, nie ustawała w modlitwach o to, aby Bóg zachował ich od popełnienia ciężkiego grzechu zabójstwa.
W niedługi czas potem w mieście wybuchła epidemia, w trakcie której zmarli obaj synowie Rity, przebaczywszy pierwej mordercom swego ojca i pojednani z Kościołem. Po tym wydarzeniu Rita zapragnęła wstąpić do zakonu augustianek. Wiedziała jednak, że jeśli nie dojdzie do pojednania pomiędzy krewnymi jej męża oraz jego zabójcami, nie zostanie przyjęta przez żaden klasztor. Pomimo wielu upokorzeń i doświadczonej pogardy Rita doprowadziła w końcu do zgody pomiędzy zwaśnionymi rodzinami. Mogła się odtąd poświęcić życiu zakonnemu, w szczególności kontemplując Mękę Chrystusa. Za swoje oddanie i pobożność została wyróżniona stygmatem rany od kolca korony cierniowej, który przez piętnaście lat nosiła na swym czole. Kiedy zmarła, jej ciało nie uległo rozkładowi i do dnia dzisiejszego jest wystawione w szklanej trumnie w klasztorze w Cascii.
Święta Rita ma szczególny charyzmat pomagania temu, kto się do niej zwraca, w wejściu w doświadczenie zbawczego cierpienia Chrystusa w czasie Jego Męki i Śmierci, przypominając, że od momentu narodzin Jezusa aż do Jego całkowitego daru z siebie za nas Bóg w Jezusie troszczy się o nasi jest z nami zjednoczony, zwłaszcza w najtrudniejszych chwilach naszego życia – czyli w cierpieniu i śmierci.
W tej perspektywie „niemożliwe” prośby tysięcy czcicieli, którzy jej wzywają, zmieniają się w „możliwe”, ponieważ św. Rita pomaga swoim przyjaciołom zawierzyć swoje życie Jezusowi. Wtedy człowiek, zjednoczony przez codzienną modlitwę i życie sakramentalne z Jezusem, zaczyna widzieć swoje problemy w innej perspektywie, zgodnie z Jego słowami: „U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe” (Mt 19, 26). 
Święta Rita uczy, jak jednoczyć swoje cierpienie z cierpieniem Jezusa, w Jego doświadczeniu bycia opuszczonym przez ludzi, skazanym, upokorzonym, zabitym na krzyżu. Wstrząsający okrzyk wydany o godzinie trzeciej owego piątku, kiedy umarł Jezus: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Mt 27, 46), jest ciągle obecny w trudnościach, próbie, w chorobie członka rodziny, w stracie pracy, w porzuceniu przez małżonka, w śmierci dziecka...
 
Jezus Chrystus sprawia, że rozumiemy, iż cierpienie i ból, których doświadczamy, jeśli poniesiemy go razem z Nim, dzięki Niemu stają się wielką łaską współuczestnictwa w Jego cierpieniu za zbawienie wszystkich ludzi. Ci, którzy współcierpią z Jezusem, stają się kanałami Bożej łaski dla świata, „Klucznikami Niewidzialnego”, którzy otwierają zamknięte na Boga serca innych.
Doświadczenie Rity, zjednoczonej w każdej sytuacji z Jezusem, daje nam pewność, że w każdym bólu i w tragedii Bóg przychodzi do nas ze swoją łaską; cierpienie z Jezusem jest bowiem zawsze źródłem wielkiego błogosławieństwa. Nigdy nie marnujmy swego cierpienia, lecz ofiarowujmy je Jezusowi.
 
oprac. Sebastian Bednarowicz
 

Modlitwa ofiarowania cierpienia:

             Jezu, Boski Zbawicielu, przez Niepokalane Serce Maryi ofiarowuję Ci swoje cierpienia psychiczne, fizyczne i udręki duchowe – w intencji Kościoła świętego, za kapłanów, w intencjach redakcji Miłujcie się! oraz apostolstwa życia (można dodać inne intencje).

            Wylej na świat strumienie swojego miłosierdzia. Nawróć niewierzących, wyzwól zniewolonych nałogami, otaczaj opieką rodziny, by mocą Twej łaski skutecznie oparły się zasadzkom złego ducha. Zjednocz małżeństwa zagrożone rozpadem; rodzicom daj miłość i odwagę, aby przyjęli każde poczęte dziecko i by bronili życia aż do naturalnej śmierci. Starszym daj łaskę zjednoczenia się z Tobą w cierpieniu. Młodzieży i dzieciom daj serca czyste, wolne od wszelkich uzależnień, gotowe pełnić Bożą wolę.

            Spraw, aby cierpienie nie odebrało mi nadziei, by wiara moja nie gasła, a moja miłość nie ustawała. A kiedy nadejdzie kres mego życia, przybądź po mnie i zaprowadź mnie do swojego królestwa. Amen

Zamów w sklepie

sklep.milujciesie.org.pl

Zamów prenumeratę

Jeśli jesteś zainteresowany pranumeratą papierową kliknij tutaj

poprzedni   |   następny wróć

Posłuchaj o nas w Twoim lokalnym radiu:


Copyright © Wydawnictwo Agape Sp. z o.o. ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel./ fax: 61/ 852 32 82 | tel. 61/ 647 26 86