Dzisiaj jest: wtorek 23.07.2019 | Imieniny:

Światowe Dni Młodzieży Madryt 2011

autor: ks. Mieczysław Piotrowski TChr

Światowe Dni Młodzieży w Madrycie, które zgromadziły przeszło dwa miliony młodych katolików ze wszystkich zakątków świata, były nadzwyczajnym świadectwem wiary dla Hiszpanii i całego świata.

Mocni w wierze

Młodzież, która przyjechała do Madrytu, emanowała miłością, radością i entuzjazmem żywej wiary w Chrystusa, stanowiła jedną wspólnotę Kościoła katolickiego. Mieszkańcy Madrytu nigdy dotąd nie widzieli tak wielkiej liczby młodzieży rozmodlonej, rozśpiewanej, promieniującej autentyczną radością, życzliwością i pokojem; wielu z nich przeżyło szok duchowego przebudzenia. Przykład autentycznej wiary młodych ludzi dał wielu mieszkańcom Madrytu nadzieję i pewność, że tylko ci, którzy budują swoje życie na wierze w Chrystusa, mają w swoim sercu pokój i radość życia oraz idą drogą, która prowadzi do pełni szczęścia wiecznego. „Było to wzruszające wydarzenie w życiu Kościoła, doświadczenie braterstwa, spotkania z Chrystusem, dzielenia się wiarą, jej pogłębienia, prawdziwa kaskada światła” – mówił po powrocie do Watykanu podczas audiencji wzruszony Ojciec Święty Benedykt XVI.

Podczas ŚDM młodzi ludzie ewangelizowali swoją modlitwą i postawą radosnej wiary w Chrystusa. I tak na przykład pewna grupa irlandzkiej młodzieży modliła się przed kościołem św. Marcina z Tours, w pobliżu kliniki aborcyjnej. W pewnym momencie zauważyli, że do kliniki kieruje się para młodych ludzi. Po krótkiej rozmowie dowiedzieli się, że idą tam, aby dokonać aborcji swego poczętego dziecka. Wywiązała się dyskusja wsparta modlitwą, w wyniku której młodzi rodzice odstąpili od zamiaru uśmiercenia swojego dziecka i zdecydowali się przyjąć je z miłością.

Przed przyjazdem do Madrytu kilkaset tysięcy młodych ze 137 krajów świata było goszczonych przez tydzień w 65 hiszpańskich diecezjach. Świadectwo ich radosnej wiary tak wpłynęło na miejscową młodzież, że na obchody ŚDM w Madrycie  zdecydowało się pojechać z całej Hiszpanii milion nowych uczestników.

Przeciwko przyjazdowi Ojca Świętego i ŚDM przez kilka godzin protestowało w centrum Madrytu około 2000 różnej maści lewaków, anarchistów i homoseksualistów, akceptujących aborcję, eutanazję oraz antykoncepcję – czyli życie wbrew Dekalogowi. Ci dziwacznie poubierani wyznawcy i propagatorzy cywilizacji śmierci zjechali się z całej Hiszpanii i Europy. Ze swoją agresją i nienawiścią wypisaną na twarzach wyglądali żałośnie w konfrontacji z dwumilionową rzeszą radosnych, promieniujących pokojem i życzliwością uczestników ŚDM.                        Wprawdzie w kontekście wszystkich wydarzeń ŚDM protest ten był mało znaczącym epizodem, ale w sposób namacalny uświadomił on obiektywnym obserwatorom, do jakiego zniszczenia człowieczeństwa, zdziczenia obyczajów, nienawiści oraz braku tolerancji prowadzi życie wbrew Bożym przykazaniom.

16 sierpnia 2011 r., podczas Mszy św. na placu de la Cibeles, obchody Światowych Dni Młodych w Madrycie oficjalnie otworzył ks. kard. Stanisław Ryłko, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich, dykasterii Stolicy Apostolskiej, której Papież powierzył organizację światowych spotkań młodych ludzi. Kardynał Ryłko przywitał przybyłych i podkreślił, że hasło ŚDM w Madrycie: „Zakorzenieni w Chrystusie i zbudowani na Nim, mocni w wierze” (por. Kol 2,7), jest
wymagające i zawiera konkretny plan życia. Mówił: „Wiara jest decydującym czynnikiem w życiu każdej osoby ludzkiej. Wszystko zmienia się w zależności od tego, czy Bóg istnieje czy nie. Wiara jest jak korzeń, który karmi się życiodajnym słowem Boga i sakramentami. Jest to fundament, skała, na której zbudowane jest życie, niezawodny kompas, który ukierunkowuje nasze wybory
i daje jasny kierunek naszemu życiu”. Zebranej młodzieży zostały przedstawione relikwie bł. Jana Pawła II, który jest założycielem ŚDM i jednym z głównych patronów tych spotkań. Kardynał Ryłko mówił, że bł. Jan Paweł II jest duchowo obecny i zwraca się do każdego z apelem: „Nie lękajcie się! Wybierzcie w Waszym życiu Chrystusa i posiądźcie cenną perłę Ewangelii, za którą warto dać wszystko!”.


Bądźcie rozważni i mądrzy

18 sierpnia 2011 r. do Madrytu przyleciał Ojciec Święty Benedykt XVI, który podczas Mszy św. na placu de la Cibeles apelował do zgromadzonej młodzieży, aby wsłuchiwała się w słowa Chrystusa,
który mówi do nas w codziennej modlitwie, poprzez teksty Ewangelii i nauczanie Kościoła: „Słuchajcie słów Pana, aby były w was »duchem i życiem« (J 6,63), korzeniami, które ożywiają
Wasze istnienie, kryteriami postępowania upodabniającymi nas do osoby Chrystusa: być ubogimi w duchu, łaknącymi sprawiedliwości, miłosiernymi, czystego serca, miłującymi pokój. Czyńcie to każdego dnia z wytrwałością, jak ma to miejsce z prawdziwym przyjacielem, który nie oszukuje
i z którym chcemy dzielić drogę życia. Dobrze wiecie, że kiedy nie kroczymy obok prowadzącego nas Chrystusa, gubimy się na innych drogach, jak choćby naszych własnych ślepych i egoistycznych popędów, tych propozycji, które pochlebiają, ale są interesowne, kłamliwe i niestałe, pozostawiając za sobą pustkę i frustrację”.

Jeżeli będziemy codziennie wytrwale się modlić, przystępować do sakramentów pokuty i Eucharystii, będziemy budować swoje życie na Chrystusie, a wtedy nie tylko nasze życie będzie mocne i stabilne, ale przyczyni się ono także do rzucenia światła Chrystusa na „rówieśników i całą ludzkość, ukazując realną alternatywę dla wielu ludzi, którzy zagubili się w życiu. (…) Tak, wielu jest takich, którzy tworząc sobie bożków, myślą, że nie potrzebują korzeni ani też fundamentów,
poza samymi sobą. Chcieliby sami z siebie decydować, co jest prawdą, a co nie, co jest dobre lub złe, słuszne i niesłuszne; decydować, kto godny jest życia, a kto może być poświęcany na ołtarzu
innych perspektyw; za każdym razem stawiać krok przypadkowo, bez wytyczonej trasy, kierując się impulsem chwili. Te pokusy zawsze są zasadzką. (…) My natomiast dobrze wiemy, że zostaliśmy stworzeni jako istoty wolne, na obraz Boga, właśnie dlatego, że uczestniczymy w poszukiwaniu prawdy i dobra, jesteśmy odpowiedzialni za nasze czyny, a nie tylko ślepymi wykonawcami, jesteśmy twórczymi współpracownikami w zadaniu troski i upiększania dzieła stworzenia. Bóg pragnie odpowiedzialnego rozmówcy, kogoś, kto może z Nim prowadzić dialog i Go miłować. Za pośrednictwem Chrystusa możemy to naprawdę osiągnąć i, zakorzenieni w Nim, dodajemy skrzydeł naszej wolności. Czyż nie jest to wielkim powodem naszej radości? Czyż nie jest to solidny teren pod budowanie cywilizacji miłości i życia, zdolnej do humanizacji każdego człowieka? Drodzy przyjaciele, bądźcie rozważni i mądrzy, budujcie Wasze życie na solidnej podstawie, a jest nią tylko Chrystus. Ta mądrość i roztropność pokieruje Waszymi krokami, nie będziecie niczego się lękać, a w Waszych sercach zapanuje pokój. Będziecie wówczas błogosławieni, szczęśliwi, a Wasza radość będzie zarażać innych. Będą się zastanawiać, co jest tajemnicą Waszego życia, i odkryją, że skałą, która wspiera całą budowlę i na której opiera się całe Wasze życie, jest osoba samego Chrystusa (…). On umarł i zmartwychwstał dla nas, abyśmy mieli życie, a teraz, z tronu Ojca, nadal żyje i jest bliski wobec wszystkich ludzi, czuwając nieustannie z miłością nad każdym z nas”.

 

Szukaj prawdy, dopóki jesteś młody

19 sierpnia, podczas spotkania z młodymi profesorami uniwersytetów w bazylice San Lorenzo de El Escorial, Benedykt XVI mówił, że głównym powołaniem człowieka oraz zadaniem uniwersytetu jest poszukiwanie prawdy. „Wiara chrześcijańska mówi nam o Chrystusie jako Logosie, przez którego wszystko się stało (por. J 1,3), oraz o człowieku stworzonym na obraz i podobieństwo Boga. Ta radosna nowina odkrywa racjonalność w całym stworzeniu” i dlatego człowiek, posługując się swoim rozumem, może rozpoznać racjonalność, która istnieje w świecie, i dojść do poznania istnienia Boga. Benedykt XVI podkreślił, że „młodość jest czasem uprzywilejowanym dla poszukiwania i spotkania z prawdą. Jak powiedział przedchrześcijański mędrzec: »Szukaj prawdy, dopóki jesteś młody, bo jeśli tego nie uczynisz, wymknie się ci z rąk« (Platon, Parmenides, 135d)”. Benedykt XVI mówił, że „droga do pełnej prawdy angażuje całego człowieka: jest to droga inteligencji i miłości, rozumu i wiary. Nie możemy osiągnąć postępu w poznaniu czegokolwiek, jeśli nie porusza nas miłość, i nie możemy też czegoś pokochać, jeśli nie dostrzegamy racjonalności, biorąc pod uwagę, że „Inteligencja nie jest uprzednia w stosunku do miłości: istnieje miłość ubogacona inteligencją oraz inteligencja pełna miłości” (Caritas in veritate, 30). Jeśli prawda i dobro łączą się ze sobą, to tak samo jest w przypadku poznania i miłości”. Szczere i wytrwałe poszukiwanie prawdy prowadzi zawsze do odkrycia, że pełnia prawdy znajduje się w osobie Jezusa Chrystusa, prawdziwego Boga, który dla nas i dla naszego zbawienia stał się prawdziwym człowiekiem.

Podczas ŚDM ulice Madrytu były przepełnione różnokolorowymi grupami młodych ludzi, z flagami krajów pochodzenia, pełnych radosnego entuzjazmu wiary, wzajemnie się pozdrawiających śpiewem i okrzykami. Po porannych katechezach i Mszach św., które odbywały się w grupach językowych w przydzielonych kościołach i centrach pastoralnych, po obiedzie młodzież najczęściej udawała się do centrum Madrytu i największego madryckiego parku Retiro. Zostało tam postawionych przeszło 200 konfesjonałów, do których ustawiały się długie kolejki młodych ludzi, którzy pragnęli przystąpić do sakramentu pokuty. W jednym z tych konfesjonałów Ojciec Święty wyspowiadał cztery osoby: dwie w języku francuskim, jedną po włosku i jedną po niemiecku.

W parku Retiro można było w ciszy adorować Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie, zapoznać się z różnymi ruchami religijnymi, wspólnotami zakonnymi i rozeznać swoje powołanie. Setki tysięcy młodzieży przystępowało do sakramentu pokuty w parku oraz w licznych kościołach Madrytu, w których odbywała się również adoracja Najświętszego Sakramentu.

          

Tajemnica mądrości Krzyża

W piątek wieczorem, 19 sierpnia, odbyło się nabożeństwo drogi krzyżowej, której stacje zostały ustawione na ulicach. Były to prawdziwe dzieła sztuki z XVII i XVIII w., przywiezione z zabytkowych kościołów z całej Hiszpanii. Na zakończenie drogi krzyżowej na placu de la Cibeles Ojciec Święty Benedykt XVI mówił zebranym o sensie i wartości cierpienia. Przez swoją mękę i śmierć Chrystus dał nam „pewność, że Bóg nie jest kimś odległym czy dalekim od człowieka i jego zachowań. Przeciwnie, staje się On jednym z nas, »aby móc współcierpieć z człowiekiem, w sposób rzeczywisty, w ciele i krwi (...). Stąd w każde cierpienie ludzkie wszedł Chrystus, który je z nami dzieli i znosi; stąd w każdym cierpieniu jest odtąd obecne con-solatio, pocieszenie przez współcierpiącą miłość Boga, i tak wschodzi gwiazda nadziei«” (Spe salvi, 39). Ojciec Święty apelował do zebranej młodzieży, aby nie przechodziła „obojętnie wobec ludzkiego cierpienia”, gdyż Bóg oczekuje od młodych, aby ofiarowali cierpiącym to, co mają najcenniejszego, a mianowicie „zdolność do kochania i współczucia”. Ojciec Święty wyjaśniał, że Pan Jezus pragnie nas nauczyć tajemnicy mądrości krzyża: „Cierpieć z innymi, dla innych; cierpieć z powodu pragnienia prawdy i sprawiedliwości; cierpieć z powodu stawania się osobą, która naprawdę kocha – oto elementy fundamentalne człowieczeństwa, których porzucenie zniszczyłoby samego człowieka” (tamże). Ojciec Święty nauczał, że „Krzyż nie był kresem jakiegoś niepowodzenia, ale sposobem wyrażenia pełnego miłości oddania, które posuwa się aż do najwyższej ofiary z własnego życia. Ojciec zechciał umiłować ludzi w objęciach swego Syna ukrzyżowanego z miłości. Krzyż w swej formie i w swym znaczeniu ukazuje tę miłość Ojca i Chrystusa do ludzi. Rozpoznajemy w nim ikonę najwyższej miłości, od której uczymy się kochać to, co Bóg kocha, i tak, jak On to czyni: oto Dobra Nowina, która przywraca nadzieję światu”.

 

Aby nigdy nie odłączyli się od Ciebie!

W sobotę 20 sierpnia od południa na lotnisku wojskowym Cuatro Vientos zaczęła gromadzić się młodzież na czuwanie nocne i na niedzielną Mszę św., kończącą ŚDM w Madrycie. Były to najgorętsze dni lata, temperatura dochodziła do 40 stopni Celsjusza. Wieczorem po przyjeździe Ojca Świętego, o godz. 21:15, na niebie pokazały się potężne ciemne chmury. Zerwał się silny wiatr i zaczął padać ulewny deszcz. Dwa miliony zgromadzonych młodych ludzi przywitało deszcz jako dar z nieba, skacząc z radości, śpiewając i skandując słowa: „to jest młodzież papieża”. Ojciec Święty z powodu silnego wiatru i deszczu nie mógł wygłosić przemówienia, ale pozostał ze wszystkimi, aż do zakończenia burzy. Nie pomogły żadne parasole – wszyscy łącznie z Ojcem Świętym zostali całkowicie przemoczeni. Kiedy wiatr się uciszył i przestał padać deszcz, nastąpił najważniejszy moment tego wieczoru: wystawienie i adoracja Najświętszego Sakramentu. Przez 30 minut w absolutnej ciszy dwa miliony młodych ludzi, klęcząc, adorowało Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie; w tym czasie wiał lekki ciepły wiatr, który całkowicie osuszył przemoknięte ubrania wszystkich zebranych. Pod koniec tej niesamowitej adoracji Benedykt XVI wypowiedział słowa modlitwy, w której zawierzył młodzież całego świata Najświętszemu Sercu Jezusa: „W żarliwej modlitwie poświęcam ich Twojemu Sercu, aby zakorzenieni i zbudowani na Tobie, zawsze byli Twoimi, w życiu i śmierci. Aby nigdy nie odłączyli się od Ciebie!”. Ojciec Święty pragnął uświadomić młodym, że tylko przez ścisłe zjednoczenie z Chrystusem będą mogli przemieniać świat mocą Jego Ducha.

 

Przekazujcie innym radość Waszej wiary!

Około północy przeszło dwumilionowa rzesza młodych pielgrzymów udała się na nocny odpoczynek. Lotnisko wojskowe Cuatro Vientos stało się wtedy największym noclegowiskiem świata. Niedzielny poranek przywitał śpiących piękną, słoneczną pogodą. Po prowizorycznej toalecie porannej nastąpiło modlitewne przygotowanie do kulminacyjnego momentu ŚDM, a była nim uroczysta Msza św. pod przewodnictwem Ojca Świętego Benedykta XVI.

W swojej homilii Ojciec Święty mówił o skarbie wiary. Podkreślił, że „wiara wykracza poza zwykłe dane empiryczne lub historyczne” i że tylko dzięki wierze jesteśmy zdolni pojąć „tajemnicę osoby Chrystusa w całej Jej głębi. Jednakże wiara nie jest wynikiem wysiłku ludzkiego, ludzkiego umysłu, lecz jest darem Boga. Ma swoje źródło w inicjatywie Boga, który objawia nam swoje wnętrze i zaprasza nas do udziału w Jego Boskim życiu”.

Papież wyjaśniał, że wiara zakłada osobistą więź z Chrystusem, przylgnięcie do Niego całą swoją osobą, z jej inteligencją, wolą oraz uczuciami. Wiara prowadzi do naśladowania Chrystusa. Umacnia się i wzrasta, staje się głębsza i dojrzalsza, „w miarę jak intensyfikuje się i umacnia więź z Jezusem, bliskość z Nim”. Taką drogę dojrzewania w wierze muszą przejść wszyscy, tak jak musiał przejść ją św. Piotr oraz pozostali apostołowie.

Ojciec Święty prosił zgromadzonych młodych ludzi, aby na pytanie Jezusa: „A wy za kogo Mnie uważacie?” odpowiedzieli Mu wielkodusznie i śmiało: „Jezu, wiem, że jesteś Synem Bożym, że oddałeś swoje życie za mnie. Chcę iść za Tobą wiernie i kierować się Twoim słowem. Ty znasz mnie i miłujesz. Ufam Ci i całe swoje życie składam w Twoje ręce. Chcę, żebyś był siłą, która mnie podtrzymuje, radością, która mnie nigdy nie opuszcza”.

Benedykt XVI przypomniał słowa, które Jezus powiedział o Kościele: „A Ja ci powiadam, ty jesteś Piotr [czyli Skała] i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą”. Co to oznacza? Jezus buduje Kościół na skale wiary Piotra, który wyznaje boskość Chrystusa. Kościół nie jest zwykłą ludzką instytucją, jak każda inna, ale jest ściśle powiązany z Bogiem. Sam Chrystus mówi o nim jako o „swoim” Kościele. Nie można oddzielać Chrystusa od Kościoła, tak jak nie można oddzielać głowy od ciała (por. 1 Kor 12,12). Kościół nie żyje sam z siebie, ale żyje Panem. Jest On obecny pośród niego i daje mu życie, pokarm oraz siły.

„Drodzy Młodzi!” – apelował Ojciec Święty. „Pozwólcie, że jako następca Piotra zachęcę was do umocnienia tej wiary, która została nam przekazana przez apostołów, do umieszczenia Chrystusa, Syna Bożego, w centrum Waszego życia. Pozwólcie mi jednak również, abym przypomniał, że pójście za Jezusem w wierze oznacza kroczenie z Nim w komunii Kościoła. Za Jezusem nie można pójść samemu. Kto ulega pokusie, by pójść »na własną rękę« lub żyć wiarą według dominującej w społeczeństwie mentalności indywidualistycznej, temu grozi, że nigdy nie spotka Jezusa Chrystusa lub że skończy, idąc za fałszywym Jego obrazem. Mieć wiarę oznacza opierać się na wierze Twoich braci oraz że Twoja wiara służy w ten sam sposób jako wsparcie dla wiary innych. Proszę Was, Drodzy Przyjaciele, abyście kochali Kościół, który zrodził Was do wiary, który Wam dopomógł w lepszym poznaniu Chrystusa, który pozwolił Wam odkryć piękno Jego miłości. Fundamentalne znaczenie dla wzrostu Waszej przyjaźni z Chrystusem ma uznanie znaczenia Waszego radosnego włączenia się w życie parafii, wspólnot i ruchów, jak również uczestnictwo w Eucharystii co niedziela, częste korzystanie z sakramentu pojednania, troska o modlitwę i rozważanie słowa Bożego (…). Nie zatrzymujcie więc Chrystusa dla siebie! Przekazujcie innym radość Waszej wiary! (…) Także do Was należy niezwykłe zadanie bycia uczniami i misjonarzami Chrystusa w innych ziemiach i krajach”.

 

„Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody” (Mt 28,19)

Po modlitwie Anioł Pański Ojciec Święty ogłosił, że kolejne ŚDM odbędą się w 2013 r. w Brazylii w Rio de Janeiro, a ich hasłem są słowa Jezusa: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego” (Mt 28,19). Podczas gdy hiszpańska młodzież przekazywała Brazylijczykom krzyż i ikonę Matki Bożej ŚDM, Ojciec Święty polecił wszystkim obecnym wielkie zadanie: „zanieście na cały świat znajomość i miłość Chrystusa. Pragnie On, abyście byli Jego apostołami w XXI wieku i posłańcami Jego radości. Nie zawiedźcie Go! Dziękuję”.

W końcowym pozdrowieniu Ojciec Święty apelował do zgromadzonej młodzieży. Po francusku mówił: „Chrystus pragnie dziś, abyście byli w Nim zakorzenieni i budowali wraz z Nim Wasze życie na skale, którą jest On sam. Posyła Was, abyście byli świadkami odważnymi, pozbawionymi kompleksów, autentycznymi i wiarygodnymi! Nie lękajcie się być katolikami, świadczyć o tym zawsze wokół siebie w sposób prosty i szczery! Niech Kościół znajduje w Was i Waszej młodości radosnych misjonarzy Dobrej Nowiny!”.

„Moi Drodzy Przyjaciele!” – mówił po niemiecku. „Wiara nie jest teorią. Oznacza ona wejście w osobistą relację z Jezusem i przeżywanie przyjaźni z Nim, w komunii z innymi, we wspólnocie Kościoła. Powierzcie Chrystusowi całe swe życie i dopomóżcie Waszym przyjaciołom, by dotarli do źródła życia, do Boga. Niech Pan uczyni z Was radosnych świadków Jego miłości”.

Po portugalsku Ojciec Święty wezwał młodych, aby czuli się „ludźmi, którzy zmierzają przeciw prądowi pośród społeczeństwa, w którym panuje kultura relatywistyczna, rezygnująca z poszukiwania i posiadania prawdy. To właśnie w tej szczególnej chwili dziejowej, pełnej wielkich wyzwań i możliwości, posyła Was Pan: aby dzięki Waszej wierze nadal rozbrzmiewała Dobra Nowina Chrystusa na całej ziemi”.

Polskiej młodzieży Ojciec Święty powierzył specjalne zadanie: „Drodzy młodzi Polacy, silni wiarą, zakorzenieni w Chrystusie! Niech owocują w Was otrzymane w tych dniach od Boga talenty. Bądźcie Jego świadkami. Nieście innym orędzie Ewangelii. Waszą modlitwą i przykładem życia pomagajcie Europie odnaleźć jej chrześcijańskie korzenie”.

Warto odnotować opinię Davida Hatchwella, wiceprezydenta Żydowskiej Wspólnoty w Madrycie, który stwierdził, że ŚDM w Madrycie były „absolutnym sukcesem”. Podkreślił, że było to największe wydarzenie w historii Madrytu, a orędzie Benedykta XVI tam wygłoszone ma znaczenie uniwersalne. Zgodził się z Papieżem, że w konfrontacji z relatywizmem moralnym w nowoczesnym społeczeństwie wartości są nieodzowne, aby ludzie mogli wierzyć i żyć zgodnie z moralnymi przekonaniami. Podkreślił inny niezwykle ważny aspekt orędzia Papieża, a mianowicie ten, że nie powinniśmy żyć w tyranii indywidualizmu, gdyż nie ma absolutnego ludzkiego ja, ale wspólne dla wszystkich duchowe wartości i służba innym jest dzisiaj koniecznością. Podkreślił, że Żydzi i chrześcijanie mają wspólne wartości, gdyż Jezus był Żydem, tak samo jak i pierwsi chrześcijanie.

Służby policyjne nie kryły zaskoczenia, ponieważ nie odnotowały żadnych przypadków pijaństwa czy zakłócenia porządku publicznego, a ich rola ograniczała się tylko do kierowania ruchem pielgrzymów. Światowe Dni Młodzieży w Madrycie były niewątpliwie wydarzeniem, które przyczyniło się do umocnienia wiary, nawrócenia i przemieniany serc tylko Bogu wiadomej wielkiej rzeszy ludzi.

 

ks. Mieczysław Piotrowski TChr

Zamów w sklepie

sklep.milujciesie.org.pl

Zamów prenumeratę

Jeśli jesteś zainteresowany pranumeratą papierową kliknij tutaj

poprzedni   |   następny wróć

Posłuchaj o nas w Twoim lokalnym radiu:


Copyright © Wydawnictwo Agape Sp. z o.o. ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel./ fax: 61/ 852 32 82 | tel. 61/ 647 26 86