Dzisiaj jest: wtorek 23.07.2019 | Imieniny:

Pornografizacja społeczeństwa

autor: Mirosław Rucki

Nie ulega wątpliwości, że przemysł pornograficzny by upadł, gdyby nie istniał popyt na jego wytwory. A popyt raczej by nie istniał, gdyby ludzie nie popadali w uzależnienie od pornografii. Nic więc dziwnego, że pornograficzne treści wciskają się drzwiami i oknami, siejąc spustoszenie moralne i psychiczne w naszym społeczeństwie.

Podstępny atak na dziecko

 
Nieraz słyszę, jak rodzice z dumą opowiadają, że ich dziecko z łatwością korzysta z Internetu. Uważa się za oznakę postępu to, że w każdej szkole istnieje salka komputerowa z dostępem do sieci. Ogromne środki unijne są przeznaczane na „informatyzację” społeczeństwa. Zwykły rozsądek zmusza do zastanowienia się, jakie mogą być tego skutki. Na szczęście mamy sporo krajów bardziej „rozwiniętych”, więc nie musimy spekulować: wystarczy popatrzeć na statystyki, chociażby amerykańskie. Co mówią liczby o Internecie w USA? Otóż mówią one, że:
• 12% wszystkich stron w Internecie zawiera pornografię;
• w ciągu każdej sekundy wydaje się na pornografię 3075,64 dolarów;
• 28258 internautów ogląda pornografię przez każdą sekundę;
• 40 mln Amerykanów jest stałymi klientami stron pornograficznych;
• co trzecia osoba oglądająca pornografię jest kobietą;
• 70% mężczyzn w wieku od 18 do 24 lat każdego miesiąca zagląda na strony pornograficzne;
• Internet pornograficzny w USA ma roczne obroty w wysokości 2,84 mld dol.;
• cały przemysł pornograficzny na świecie obraca 4,9 mld dol. rocznie;
• 25% haseł wpisywanych do wyszukiwarek internetowych jest związanych z pornografią (68 mln dziennie);
• 116 tysięcy zapytań dziennie dotyczy pornografii dziecięcej;
• 35% plików ściąganych z Internetu to pornografia;
• 34% użytkowników Internetu ma niezamierzony kontakt z pornografią (wyskakujące okna, oszukane linki oraz spam);
• 20% mężczyzn przyznaje się do oglądania pornografii w Internecie w godzinach pracy.
 
Gołym okiem widać, że „informatyzacja społeczeństwa” amerykańskiego wybitnie przyczyniła się do łatwej dostępności pornografii. Każdy bez trudu może po nią sięgnąć – i nie czynią tego tylko ci, którzy mają naprawdę ugruntowane przekonania, ale – jak widać – w Internecie każdy jest narażony również na niezamierzony kontakt z pornografią.
Możemy oczywiście udawać, że nas to nie dotyczy. Polska prasa podaje jednak, że polskie dziecko po raz pierwszy loguje się do Internetu średnio w wieku dziewięciu lat, a 72% naszych nastolatków jest w sieci codziennie. Nie łudźmy się, właśnie nastolatki są i będą celem przemysłu pornograficznego – ponieważ są młode i atrakcyjne, ponieważ łatwo dadzą się oszukać, ponieważ szybciej się uzależniają, ponieważ uzależnione dłużej będą klientami pornoserwisów.
Nie można pozostawiać dzieci samym sobie; ważne jest, żeby rodzice czuwali nad ich korzystaniem z Internetu. Niech rodzice pamiętają, że samo tylko założenie w komputerze „filtrów rodzinnych” nie rozwiąże problemu. Ponad 30% nastolatków wie lepiej od rodziców, jak się je ustawia i wyłącza.
 
Uzależnienie od pornografii
 
Jak każdy bodziec wywołujący silne pobudzenie, pornografia szybko prowadzi do uzależnienia. Pewien uzależniony mężczyzna wyznaje: „Kiedy włączam telewizor, dobrze wiem, czego szukam. Mam nadzieję złapać jakąś scenę erotyczną. Mówię sobie, że obejrzę tylko przez chwilę albo że wyłączę, jak tylko poczuję podniecenie. Ale zaczynam się nakręcać i wszystko kończy się masturbacją. Kiedy próbuję walczyć z nałogiem i kładę się spać, sceny erotyczne w wyobraźni nie dają mi zasnąć. Tłumaczę sobie, że aby zasnąć, muszę to zrobić: oglądam pornografię, masturbuję się – ale mój stan wewnętrzny tylko się pogarsza. Dalej nie mogę zasnąć, a rano wstaję wyczerpany psychicznie”.
O uzależnieniu swojego męża opowiada Beth: „To było błędne koło. Mąż oskarżał mnie, że nie zaspokajam jego »potrzeb seksualnych«, po czym oglądał w Internecie pornografię, masturbował się i czuł się podle. Ja się denerwowałam, kłóciłam się z nim, przez co on się czuł jeszcze gorzej. Aby poczuć się lepiej, znowu zaczynał oglądać pornografię, znowu się masturbował, po czym popadał w depresję... Nie był w stanie przestać, ponieważ – jak się okazało – już od 12. roku życia przyzwyczajał swoją wyobraźnię do pornografii. Oglądał ją tysiące razy, zanim mnie poznał. Czułam się bezradna i bezsilna, nie wiedziałam, jak mu pomóc. Stawałam się coraz bardziej zamknięta i zgorzkniała.
Po dłuższym czasie zwróciłam się do grupy żon pornoholików i one mi pomogły. Razem z mężem musieliśmy przylgnąć do Boga i naszej katolickiej wiary, by odbudować nasze małżeństwo oraz wzajemne zaufanie. Teraz jestem przekonana, że Bóg pragnie, bym dzieliła się naszym doświadczeniem odkupienia, przebaczenia, nadziei i przemiany. Wiem, że nie każda żona, która ma męża uzależnionego od pornografii, ma takie same doświadczenia, ale wiem też, że podobieństw jest wystarczająco dużo, aby móc odzyskać nadzieję dzięki świadectwu innych. Jest nadzieja, nie jesteście same i na pewno wasze pragnienie ratowania męża od pornografii nie jest szaleństwem”.
Jest się nad czym zastanawiać. W USA wśród osób przyznających się do chrześcijańskiej wiary ponad 50% mężczyzn oraz 20% kobiet jest uzależnionych od pornografii.
 
Pornografia niszczy małżeństwo
 
Niestety, dotyczy to każdego małżeństwa, zarówno osób niewierzących, jak i wierzących. Nawet ci, którzy uważają pornografię za coś naturalnego, padają jej ofiarami. Właśnie pornografia stała się przyczyną ponad połowy rozwodów w Stanach Zjednoczonych. Każdy człowiek, niezależnie od wyznania, zauważa, że współżycie seksualne jest obszarem świętym i że pornografia świętokradzko niszczy wszystko, co jest dobre w relacjach małżeńskich. Jedna z żon cierpiących z powodu pornografii wyraziła to następująco: „Kiedy nie jestem w stanie zapewnić mężowi seksu lub nie chcę robić tego wszystkiego, co robią kobiety w jego fantazjach seksualnych, on oskarża mnie o świętoszkowatość. Kiedy wyglądam normalnie, ale nie przypominam mężowi modelek, które on adoruje, on stwierdza, że jestem gruba. Kiedy mam swoje potrzeby, w odróżnieniu od biernych obrazków w czasopismach, wtedy mężowi się wydaje, że jestem zbyt wymagająca”.
Nie ma żadnych podstaw twierdzenie, jakoby pornografia komukolwiek pomogła w zbudowaniu relacji małżeńskich. Ona właśnie te relacje niszczy i pozostawia głębokie zranienia zarówno u mężczyzny, jak i u kobiety.
 
Pornografia niszczy mężczyznę
 
W jaki sposób? Po prostu odbiera mu zdolność bycia mężczyzną. Męskość bowiem polega na umiejętności zaparcia się samego siebie dla kochanej osoby. Właśnie dlatego św. Paweł przypominał mężom, jak ma wyglądać ich miłość: „Mężowie, miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół, i wydał za niego samego siebie” (Ef 5, 25). Tak wygląda prawdziwa męskość, bo tylko prawdziwy, dojrzały mężczyzna jest do takiej miłości zdolny.
Pornografia buduje w mężczyźnie fałszywy obraz męskości i kobiecości, oparty na zachowaniach seksualnych, a często na seksualnych dewiacjach. Zamiast dążyć do dobra kobiety, zapierając się samego siebie, mężczyzna odziera kobietę z jej godności, ażeby zaspokajać swoje własne pożądanie. Nie udawajmy: nikt nie odczuwa szacunku ani podziwu dla kobiet ukazywanych w pornografii. Jeśli obrazek pornograficzny nie wywołuje podniecenia, nikt na niego nie zwraca uwagi. Wartość kobiety w pornografii sprowadza się do zdolności wywoływania przez nią podniecenia, niezależnie od tego, jaką ona jest osobą. W efekcie mężczyzna odrzuca miłość Boga, którego w miłości powinien naśladować – a to prowadzi tylko do frustracji i niezadowolenia. Szukając w pornografii bodźców podniecających, mężczyzna widzi kobietę jedynie jako źródło przyjemności, jako coś, co ma zaspokajać jego erotyczne „potrzeby”. Ostatecznie, ponieważ te „potrzeby” nie uwzględniają żadnych relacji międzyosobowych, ich „zaspokajanie” może obejść się nawet bez kobiety – i sprowadza się do masturbacji, upokarzającej i frustrującej.
Pornografia uzależnia, ale zadowolenia nie daje. Tylko prawdziwa miłość daje prawdziwą satysfakcję, która wyraża się w doświadczeniu wzajemnej miłości oraz w obecności Jezusa w małżeńskiej jedności.
 
Pornografia niszczy kobietę
 
Serce każdej kobiety tęskni za prawdziwą miłością i pięknem z nią związanym. Pornografia totalnie burzy wszystko, do czego w naturalny sposób dąży kobieta, obracając jej nadzieje i pragnienia w puste fantazje. Każda kobieta odbiera pornografię na swój sposób, ale niezależnie od tego każda po kontakcie z pornografią pozostaje poraniona i spustoszona. W większości wypadków kobieta ma poczucie odrzucenia, samotności, wstydu, braku własnej wartości, braku zdolności zaufania i kochania.
Posłuchajmy świadectwa Lauren: „Pamiętam, jak siedzieliśmy w pokoju na górze z kolegami, kiedy jeden z nich zaproponował, byśmy obejrzeli jego zbiory pornograficzne. Powiem uczciwie: moje odczucie było okropne. Byliśmy dopiero w siódmej klasie i nie tylko ja w tym towarzystwie patrzyłam na pornografię »dziewiczym okiem«. Boli mnie, kiedy przypominam sobie znaczące zmiany, jakie zaszły w niektórych z tych chłopców po obejrzeniu tych obrazków”.
Pornografia uderza w samo sedno kobiecości. Przenika w serce kobiety, wciska się do jej małżeństwa, rozbija jej poczucie własnej wartości, zmusza ją do uwierzenia w kłamstwo, że jeśli nie jest pożądania, to nie jest nic warta. Kobieta ma uwierzyć, że nie jest niczym więcej niż zabawką w „piaskownicy” mężczyzny. Wobec pornografii kobieta jest niewystarczająca: zawsze jest niewystarczająco ładna, niewystarczająco seksowna, niewystarczająco agresywna. Po prostu jest niewystarczająca.
 
Świadectwo pornogwiazdy
 
Łatwo jest zrozumieć przyczyny zła towarzyszącego pornografii, kiedy będzie się miało świadomość tego, jak ogromne kłamstwo zawiera ona w sobie. June, była pornogwiazdą, mówi: „Ta praca spowodowała, że całkowicie straciłam wiarę w miłość i małżeństwo (prawie wszyscy klienci są żonaci), i w istnienie porządnych mężczyzn. Mężczyzna przychodzi, by się nakręcać, ponieważ wierzy, że te dziewczyny go chcą. Ale one wcale go nie chcą. Nie mogę zrozumieć, jak mężczyzna może się podniecać, wiedząc, że dziewczyny udają zainteresowanie nim. One nie chcą ciebie – one chcą twoje pieniądze. Dziewczyny zachowują się tak, jakby miały z tego przyjemność, ale to nie jest prawda”.
Jennifer Case w wieku 18 lat zaczęła pracować jako aktorka porno. Mając lat 20, została pornogwiazdą Hollywood i spędziła w pornobiznesie około 15 lat. Jednym z pierwszych kłamstw, z jakimi się zetknęła, było fałszowanie zaświadczeń lekarskich. Otrzymała zaświadczenie z badań na HIV, ale żadnych takich badań nigdy jej nie zrobiono.
Jennifer mówi: „W ciągu tych lat miałam wiele różnych infekcji przenoszonych drogą płciową. Musiałam odejść z Hollywood, ponieważ poważnie zachorowałam na chlamydiozę. Moje narządy były tak bardzo zniszczone, że lekarz, który mnie badał, zawołał grupę studentów, by pokazać im moją zniszczoną szyjkę macicy. Ta moja »praca« była zgubna dla mojego ciała, które starzało się bardzo szybko”.
Trudno mówić o szczęściu w takich warunkach. Dlatego Jennifer, która musiała udawać radość i zadowolenie przed kamerami, mówi: „Nieprawda, że pornogwiazdy lubią to robić i że dają upust swoim fantazjom. To jest kłamstwo, które pomaga niektórym z nich na chwilę poczuć się lepiej. Kiedy grałam porno, marzyłam, żeby to się jak najszybciej skończyło, by dostać pieniądze, których potrzebowałam. Myślałam, że muszę to robić, by mieć na życie. Moje fantazje zazwyczaj dotyczyły normalnego życia; marzyłam o tym, jak może wyglądać życie poza tym koszmarem. Kiedy oglądasz pornografię, oglądasz kłamstwo, które ciebie niszczy”.
Próbując sobie poradzić z psychiczną traumą, narastającą w wyniku pracy w pornobiznesie, Jennifer piła alkohol, uprawiała seks i brała narkotyki. „Już mając 21 lat, piłam dużo wódki i szybko zauważyłam, że seks działa jak narkotyk. Spałam więc z wieloma różnymi mężczyznami, nawet poza pracą. Ale okazało się, że mieszanka alkoholu, marihuany i seksu czyniła we mnie jeszcze większe spustoszenia, pozostawiając mnie w samotności i depresji”.
W sercu Jennifer narastała nienawiść do wszystkich mężczyzn, a zwłaszcza do tych, którzy oglądają pornografię. Wydawało się jej, że wszyscy mężczyźni to zboczeńcy, którzy chcą od kobiety tylko i wyłącznie seksu. „Teraz widzę, że mężczyźni również są ofiarami przemysłu pornograficznego. Niektórzy z nich zapłacili wysoką cenę za swoje uzależnienie, tracąc rodzinę i pracę. To jest smutne i tragiczne, że pornografia niszczy ludzi, którzy ją tworzą, ale też i tych, którzy ją oglądają. Teraz to jest dla mnie oczywiste” – stwierdza.
Lata czynnego udziału w pornobiznesie pozostawiły ciężkie traumy. Jennifer uważa, że bez pomocy Boga powrót do normalnego życia byłby dla niej niemożliwy: „Czuję, że jedyną możliwością uzdrowienia jest dla mnie życie z Bogiem. Bóg daje mi nadzieję, której nie miałam wcześniej. Wiem, że Jezus jest jedyną drogą, która wyprowadzi mnie z tego na zawsze! Jezus ocalił moje życie. Jego miłość jest zdumiewająca, nigdy nie doświadczyłam miłości podobnej do tej. Dzień po dniu On odnawia mój umysł”.
Jennifer nie może pozostawać obojętna wobec pornografii, która zniszczyła jej życie. „Jestem przekonana, że Bóg chce, bym powróciła do tego koszmaru, by pomóc Mu ratować ludzi. Kiedy widzę te młode dziewczyny, przypominam sobie siebie w wieku 18 lat. Wtedy nie miałam do kogo się zwrócić, nie było takich organizacji jak Różowy Krzyż. Kocham tę fundację i będę pracowała razem z nią” – mówi.
 
Gorzkie źródło i gorzkie owoce
 
Pan Jezus uczy: „Każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach” (Mt 7, 17-20). Czy potrzebujemy więcej gorzkich owoców, żeby się przekonać, że pornografia jest zła? Według mnie sprawa jest wystarczająco klarowna: pornografia jest kłamstwem, które niszczy rodzinę, mężczyzn i kobiety i które podstępnie uderza w dzieci.
Święty Jakub apeluje do naszego rozumu: „Tak być nie może, bracia moi. Czyż z tej samej szczeliny źródła wytryska woda słodka i gorzka? (...) Także słone źródło nie może wydać słodkiej wody. Kto spośród was jest mądry i rozsądny? Niech wykaże się w swoim nienagannym postępowaniu uczynkami dokonanymi z łagodnością właściwą mądrości” (Jk 3, 10-13). Jeśli masz rozum, Twoje uczynki muszą być nienaganne. Musisz chronić siebie i swoje dziecko przed pornografią, by nie stać się drzewem wydającym złe owoce.
Zastanów się, czy nie warto „wyłupać oko, które gorszy” (Mt 5, 29) i zrezygnować z dobrodziejstw telewizji i Internetu – bo łatwiej jest uniknąć uzależnienia, niż potem naprawiać wyrządzone przez pornografię zniszczenia psychoseksualne.
 
Jest tylko jedno wyjście
 
Liczne świadectwa uzdrowień z seksualnych nałogów (w tym uzależnienia od pornografii internetowej) pokazują, że jest tylko jedna droga wyjścia: zaufanie Jezusowi i odcięcie się od samego źródła grzechu. Podobnie jak w każdym nałogu człowiek musi uznać, że jest uzależniony i że o własnych siłach nie może zerwać z nałogiem. Wtedy dopiero ma szansę na prawdziwą, oczyszczającą spowiedź. W sakramencie pokuty Pan Jezus jest w stanie oczyścić duszę ze wszystkich brudów, ale człowiek musi konsekwentnie pragnąć zbawienia oraz nabrać odrazy do wszelkiego grzechu, a zwłaszcza do pornografii, która jest przyczyną jego uzależnienia. W wielu przypadkach wyjście z nałogu jest długim i bolesnym procesem, wymagającym pomocy specjalisty oraz innych zdrowiejących nałogowców. Są grupy Anonimowych Seksoholików, proponujące 12 kroków i 12 tradycji na drodze do uzdrowienia.
Ale nie warto czekać, aż uzależnienie zniszczy naszą rodzinę i nasze dzieci. Dzięki całkowitemu odcięciu się od pornografii i zawierzeniu się Jezusowi w Ruchu Czystych Serc czy Ruchu Czystych Serc Małżeństw możesz zyskać najskuteczniejszą ochronę: „Temu zaś, który może was ustrzec od upadku i stawić nienagannymi i rozradowanymi wobec swej chwały, jedynemu Bogu, Zbawcy naszemu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego, chwała, majestat, moc i władza przed wszystkimi wiekami i teraz, i na wszystkie wieki! Amen” (Jud 1, 24-25).
Nie możesz być obojętny wobec tak wielkiego zła, uderzającego w Ciebie i Twoje najbliższe otoczenie. Nie wolno Ci milczeć, kiedy ktoś zachęca Ciebie lub innych do oglądania pornografii, kiedy ktoś mówi, że to nic złego, kiedy ktoś wspiera przemysł pornograficzny.
 
Widząc ogrom zła, musisz radykalnie opowiedzieć się po stronie Pana Jezusa, który leczy każde zranienie i który chroni od upadku każdego, kto trwa przy Nim.
 
Mirosław Rucki
 
W artykule wykorzystano dane i świadectwa opublikowane przez Porn Addiction Help: www.whodoesithurt.com 
Wspólnota Anonimowych Seksoholików: www.sa.org
tel. 0 514 157 786
 
Pornografia to Twoja sprawa!
Możemy się skutecznie przeciwstawić zalewającej nas fali pornograficznego zła. Informacje na: www.twojasprawa.org.pl

 

Zamów w sklepie

sklep.milujciesie.org.pl

Zamów prenumeratę

Jeśli jesteś zainteresowany pranumeratą papierową kliknij tutaj

poprzedni   |   następny wróć

Posłuchaj o nas w Twoim lokalnym radiu:


Copyright © Wydawnictwo Agape Sp. z o.o. ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel./ fax: 61/ 852 32 82 | tel. 61/ 647 26 86