Dzisiaj jest: wtorek 23.07.2019 | Imieniny:

O Jezusie, który zaskakuje

autor: świadectwo

Nigdy nie myślałem, że moje życie tak się potoczy. Gdyby ktoś 12 lat temu powiedział mi, że będę księdzem, to bym go wyśmiał. Nie spodziewałem się tego, że Jezus może mnie tak zaskoczyć…

Moje życie wymykało mi się spod kontroli coraz bardziej. Doszło do tego, że po jednym z ćwiczeń, które wykonywałem (aby otworzyć tzw. czakramy), ten „ktoś”, kogo za sobą czułem, kazał mi podczas spaceru po mieście wchodzić pod jadące samochody. Widziałem wtedy, że nie kontroluję już własnych nóg. Stopniowo schodziłem z chodnika w kierunku ulicy, choć sam tego nie chciałem. Wtedy nagle upadłem na ziemię. Nie wiedziałem, co się dzieje. Byłem bardzo przerażony. Pierwsze myśli, które przyszły mi do głowy, brzmiały: „Kurczę, ktoś chce mnie zabić. Komuś zależy na mojej śmierci”. Nie odnosiłem tego w żaden sposób do walki duchowej między Bogiem a szatanem. Nie wiem, jak długo siedziałem na chodniku, ale gdy wstałem, chwyciłem się pobliskiego ogrodzenia i trzymając się go kurczowo, wracałem do domu, bojąc się, że mogę wejść z powrotem na ulicę. Gdy dotarłem do domu, nie wychodziłem z niego przez kilka dni. Bałem się, że nie wrócę.

W internecie natknąłem się na ludzi, którzy śpiewali tzw. unblack metal – jest to muzyka, która ma formę muzyki blackmetalowej, ale ma inne przesłanie – ludzie ci śpiewają o Jezusie. To było dla mnie nie do przyjęcia. Jak można śpiewać o Bogu taką muzykę?! Przecież to jest zła muzyka! Byłem nastawiony do nich bardzo pogardliwie i szyderczo, jednak po wymianie kilku opinii i maili uderzyły mnie w tych ludziach dwie sprawy: pierwsza, że nie odpowiadają mi tym samym, a druga – że naprawdę starają się żyć tym, co jest napisane w Biblii. Dla nich to nie była zwykła książka. Mówili, że Bóg przez nią mówi. Czytali ją codziennie, często cytowali, mówili, że jest dla nich wyznacznikiem i że ma moc. Zaczęło mnie to zastanawiać i zdumiewać. Mógłbym przyjąć, że takie rzeczy mówiliby mi ksiądz, siostra zakonna albo katecheta, ale to byli ludzie z subkultury metalowej. Zastanawiałem się, jaki oni mają w tym interes?...

 

Czytaj całość w „Miłujcie się!” 1/2014 

Zamów w sklepie

sklep.milujciesie.org.pl

Zamów prenumeratę

Jeśli jesteś zainteresowany pranumeratą papierową kliknij tutaj

poprzedni   |   następny wróć

Posłuchaj o nas w Twoim lokalnym radiu:


Copyright © Wydawnictwo Agape Sp. z o.o. ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel./ fax: 61/ 852 32 82 | tel. 61/ 647 26 86