Dzisiaj jest: wtorek 23.07.2019 | Imieniny:

Przyjmę je takie, jakie jest

autor: świadectwo

 W ciągu pierwszych dwóch lat małżeństwa nie mogliśmy z mężem doczekać się dziecka. Bardzo to przeżywałam. Byliśmy otwarci na dzieci i z niecierpliwością czekaliśmy na czas, kiedy wreszcie pojawią się na świecie.

11 czerwca 1987 roku, podczas wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II w Szczecinie na Jasnych Błoniach, oboje modliliśmy się o dar macierzyństwa i ojcostwa. Otrzymaliśmy tę niesamowitą łaskę i w lutym 1988 roku urodził się nam wyczekiwany syn. Po kilku latach, gdy na świat miało przyjść drugie dziecko, w siódmym tygodniu ciąży, zaraziłam się chorobą zakaźną – różyczką. Trafiłam do szpitala z objawami poronienia. Badania wykazały obecność przeciwciał różyczkowych u mnie. Poinformowano mnie o zagrożeniach związanych z zarażeniem się różyczką podczas tak wczesnej fazy ciąży. Ponieważ dziecko ma jeszcze nie ukształtowane organy i narządy, może urodzić się kalekie: może być głuchonieme, może nie widzieć, nie słyszeć, mieć wadę serca i nie przeżyć porodu. Byłam bliska załamania. Zaproponowano mi, abym skorzystała z możliwości aborcji. Natychmiast odmówiłam, mówiąc, że wolę wychowywać kalekie dziecko, niż je zamordować.

Więcej w "Miłujcie się!" 3/2015

Zamów w sklepie

sklep.milujciesie.org.pl

Zamów prenumeratę

Jeśli jesteś zainteresowany pranumeratą papierową kliknij tutaj

poprzedni   |   następny wróć

Posłuchaj o nas w Twoim lokalnym radiu:


Copyright © Wydawnictwo Agape Sp. z o.o. ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel./ fax: 61/ 852 32 82 | tel. 61/ 647 26 86