Dzisiaj jest: czwartek 21.06.2018 | Imieniny:

„Nie ucz się popełniania tych obrzydliwości” (Pwt 18,9)

autor: Mirosław Rucki

„Zawsze musimy z niedowierzaniem podchodzić do praktyk, co do których nie mamy pewności, jakie siły się przez nie ujawniają. Pod przykrywką pewnych praktyk działają realne siły duchowe, ponieważ bezosobowe duchy nie istnieją. Bóg jest Osobą – światłem, miłością i dobrem. Bóg ma twarz. Natomiast osoby ukrywające swą twarz mają podejrzane intencje” (ks. dr Jean Eudes Renault).  

Pan Jezus obiecał, że głosząc Ewangelię, będziemy deptać „po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika (tj. szatana)” (Łk 10,19). Jeśli jednak wchodzimy w komitywę z demonami, uprawiając praktyki okultystyczne, tracimy moc Ducha Świętego, jak mówi Pismo św.: „Nie chciałbym, byście mieli coś wspólnego z demonami. Nie możecie pić z kielicha Pana i z kielicha demonów” (1Kor 10,20-21). Dobitnie świadczy o tym przykład Fabienne Guerréro, która dała się wciągnąć w okultyzm i kłamstwa New Age.

Niewinna zabawa?

Fabienne urodziła się w 1964 roku w rodzinie katolickiej, została ochrzczona i później przyjęła Pierwszą Komunię Świętą i sakrament bierzmowania. Kiedy miała 15 lat, zainteresowała się wróżeniem numerologicznym. Polegało to na szukaniu magicznego znaczenia liczb związanych z życiem człowieka, zaczynając od daty urodzenia. Wkrótce dziewczyna zaczęła wróżyć również z kart tarota i zajmować się astrologią.

Jak wiadomo, jeden grzech pociąga za sobą następne. Fabienne sięgnęła po papierosy, alkohol i narkotyki. Będąc jeszcze uczennicą, spędzała wszystkie weekendy na dyskotekach i w nocnych klubach, gdzie poznała pewnego chłopaka. Po kilku miesiącach znajomości postanowili zamieszkać razem. Pomimo wcześniejszego wychowania katolickiego nie przyszło jej do głowy, że w ten sposób pogrąża się w grzechach ciężkich, łamiąc kolejne przykazania Boże. Oczywiście, z takich relacji nic dobrego nie mogło powstać, więc po pięciu latach wspólnego mieszkania Fabienne zerwała z tym chłopakiem.

Pewnego razu Fabienne poszła na wykład pewnego guru, który zaproponował jej doświadczenie spirytystyczne. Nie zastanawiając się zbyt długo, młoda kobieta weszła na teren bezpośredniego działania złych duchów. Spotykała się z różnymi osobami ze zdolnościami mediumistycznymi, które rzekomo miały styczność z wywoływanymi z zaświatów ojcem Pio, św. Teresą od Dzieciątka Jezus, a nawet z Matką Bożą i z Jezusem Chrystusem! Zaiste, „szatan podaje się za anioła światłości” (2Kor 11,14). Fabienne traktowała te relacje „z zaświatów” bardzo poważnie, niczego nie podejrzewała, nawet po tym, jak wśród osób objawiających się medium pojawiały się ufoludki… Zaangażowanie w grzech było tak wielkie, że wywołało duchową ślepotę i wyłączenie zdrowego rozsądku.

W szponach New Age

Fabienne mówi, że gdyby wiedziała, iż przez medium przemawiają złe duchy pod maską świętych postaci, natychmiast zerwałaby ze spirytyzmem. Jednak nikt jej tego nie powiedział, dlatego coraz bardziej pogrążała się w nauki New Age, wierząc w reinkarnację i karmę.

Będąc w New Age, Fabienne nigdy nie słyszała o Jezusie Chrystusie jako o Synu Bożym. Boskość była ukazywana jej jako najwyższe wyrażenie świadomości kosmicznej, będące jedynie energią (wibracją). Boskość ta miała przejawiać się w emanacjach energii kosmicznych i wewnętrznych, przenikając świat człowieka. Myśląc w ten sposób, każdy mógłby powiedzieć, że Bóg jest w nim oraz że sam jest cząstką Boga – bo wszystko jest Bogiem. Według nauczania New Age człowiek nie może nawiązać relacji osobowych z Bogiem, ponieważ sam jest tylko falą w oceanie kosmicznym; może jednak osiągnąć zbawienie, odkrywając swoją własną boską naturę. Ta zwodnicza idea jest tak stara jak grzech pierworodny, bo przecież właśnie myślenie, że można zostać takim jak Bóg (Rdz 3,5), popchnęło naszych prarodziców do zerwania bliskich relacji miłości z Bogiem Stwórcą. Fabienne uwierzyła w to kłamstwo i usiłowała żyć według prawa karmy, szukając wewnętrznego oświecenia oraz energii kosmicznych.

Po roku uczęszczania na sesje spirytystyczne Fabienne otrzymała propozycję ostatecznego oczyszczenia. Wierząc w reinkarnację, kobieta pomyślała, że w ten sposób zostanie uwolniona z cyklu wcieleń, i się zgodziła. Guru położył jedną rękę na miejsce odpowiadające czakrom serca, a drugie – czakrom „trzeciego oka” i wyrecytował modlitwę w nieznanym języku. Przy następnym seansie spirytystycznym Fabienne poczuła ogromną energię nazywaną kundalini, która unosiła się w jej ciele. Była przerażona, ale nadal nie rozumiała, że złe duchy mają do niej pełen dostęp.

W czerwcu 1993 roku Fabienne została członkinią Starożytnego i Mistycznego Zakonu Różo-Krzyża (AMORC). Wiele rzeczy, które tutaj spotkała, a które są nie do pogodzenia z nauką Kościoła, znała już wcześniej z ruchu New Age: podróże astralne, aury, czakry, mantry… W 1994 roku weszła w kolejny niesakramentalny związek, który nie przeszkadzał jej wspinać się po drabinie wtajemniczeń okultystycznych – doszła do siódmego poziomu Świątyni.

Nawrócenie

Pod koniec 1996 roku Fabienne postanowiła pojechać do Medjugorja. W czasie tego wyjazdu Duch Święty dotknął jej serca i mogła na nowo odkryć smak sakramentów, który utraciła w wieku 15 lat. Zaczęła się znowu modlić, zwłaszcza na różańcu.

Po powrocie z Medjugorja Fabienne napisała do władz Zakonu Różo-Krzyża, że chce wystąpić z tego zgromadzenia. Na pytanie dlaczego, odpowiedziała: „By powrócić do Kościoła katolickiego”. Jej dom był pełen książek różokrzyżowców dotyczących numerologii, wróżenia z dłoni i z kart tarota, spirytyzmu i okultyzmu. Fabienne zaczęła niszczyć je, rozdzierając strona po stronie, i dopiero po zniszczeniu wszystkich, po poświęceniu mieszkania i po spowiedzi z całego życia odzyskała spokój ducha. Spowiednik był zdumiony, widząc stos zapisanych kartek, z którymi kobieta podeszła do konfesjonału; jednak jej zależało, by spowiedź była dokładna i objęła wszystkie popełnione przez nią grzechy.

Od 1997 roku Fabienne zaczęła na nowo odkrywać duchowe bogactwo Kościoła. Nie czytała już książek okultystycznych, ale Biblię, katechizm i dokumenty Soboru Watykańskiego, poznawała życiorysy świętych. Popołudnia spędzała w kościele pw. Wszystkich Świętych w Marsylii, gdzie rozważała też stacje drogi krzyżowej. Pewnego razu usłyszała wyraźnie głos dochodzący z tabernakulum: „Jestem twoim jedynym Panem”. Nie był to jakiś wewnętrzny, nieuchwytny głos, tylko wyraźnie brzmiący męski głos, odbijający się echem. Usłyszała też słowa: „Moje święte rany uzdrowiły cię”.

Po tym wydarzeniu Fabienne stwierdziła, że potrzebuje kierownika duchowego. Został nim pewien ojciec dominikanin.

Z okultystycznej przeszłości zostało w niej wciąż żywe doświadczenie energii kosmicznych. Zwróciła się z tym do księdza, który pomodlił się o zamknięcie jej wciąż otwartych czakr, i wszystko wróciło do normy. Fabienne uważa, że bezproblemowe wyjście z tego stanu zawdzięcza codziennej Komunii św. Wie, że wiele osób, które doświadczyły uaktywnienia się kundalini, miało potem poważne problemy, a niektórzy nawet zmarli z tego powodu.

Naprawienie błędów przeszłości

Po swoim nawróceniu Fabienne postanowiła wyjść za mąż za człowieka, z którym od kilku lat żyła w związku nieformalnym. Wzięli ślub cywilny, ponieważ mężczyzna ten miał już sakramentalną małżonkę, która go zostawiła i żyła z kochankiem. Pewnej nocy jednak ukazał się jej Jezus i powiedział: „Domagam się naprawy. Twój grzech mnie rani. Należysz do mnie z ciałem i duszą”. Kierownik duchowy potwierdził, że Bóg oczekuje od niej życia w czystości, by mogła być świadkiem Jego miłosierdzia. Zawarcie ślubu kościelnego z tym mężczyzną nie było możliwe, gdyż raz zawarty przez niego sakrament małżeństwa trwa do śmierci przynajmniej jednego z małżonków. Jezus jasno powiedział: „Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo” (Mk 10,11-12). Nie chcąc cudzołożyć, postanowiła żyć ze swoim partnerem jak siostra z bratem.

Nie było to łatwe, ale Fabienne chciała być posłuszna Jezusowi. Po pewnym czasie zrozumiała, że nie jest to rozwiązanie problemu. Trwanie w związku niesakramentalnym, zarejestrowanym jedynie w urzędzie stanu cywilnego, przeszkadzało jej w pełnym zjednoczeniu się z Jezusem. W grudniu 2000 roku rozwiodła się z tym mężczyzną, by móc służyć Jezusowi całym swoim życiem.

W tej chwili Fabienne Guerréro jest apostołką Bożego Miłosierdzia. Organizuje peregrynacje obrazu Jezusa Miłosiernego, zachęcając do zaufania Jezusowi i do modlitwy Koronką do miłosierdzia Bożego. Jezus bowiem mówił do s. Faustyny: „Podaję ludziom naczynie, z którym mają przychodzić po łaski do źródła miłosierdzia. Tym naczyniem jest ten obraz z podpisem: Jezu, ufam Tobie” (Dz. 327) oraz „O, jak wielkich łask udzielę duszom, które odmawiać będą tę koronkę” (Dz. 848).

Jezus w swoim nieskończonym miłosierdziu czeka na nawrócenie każdego grzesznika. Jest gotów przebaczyć wszystko i obdarzyć nieskończonymi łaskami każdego, kto tylko pójdzie za Nim, zrywając z grzechem i odcinając się od praktyk demonicznych. „Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych jak w buncie” (Hbr 3,7).

 

Na podstawie materiałów nadesłanych przez Fabienne Guerréro opracował Mirosław Rucki

 

Zamów w sklepie

sklep.milujciesie.org.pl

Zamów prenumeratę

Jeśli jesteś zainteresowany pranumeratą papierową kliknij tutaj

poprzedni   |   następny wróć

Posłuchaj o nas w Twoim lokalnym radiu:


Copyright © Wydawnictwo Agape Sp. z o.o. ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel./ fax: 61/ 852 32 82 | tel. 61/ 647 26 86