Dzisiaj jest: czwartek 18.10.2018 | Imieniny:

Magdiego Allama droga do prawdy i wolności

autor: Siman Sardżis

 „Wczoraj wieczorem nawróciłem się na chrześcijaństwo, wyrzekając się mojej poprzedniej muzułmańskiej wiary. Zatem, w końcu, dzięki łasce Bożej ujrzałem światło – zdrowy i dojrzały owoc długiej »ciąży«, przeżywanej, w cierpieniu i radości, pomiędzy głęboką i osobistą refleksją a świadomym i otwartym uzewnętrznieniem”.

Tymi słowami Magdi Allam, zastępca redaktora naczelnego jednego z największych włoskich dzienników, „Corriere della Sera”, opisywał swoją radość z przyjętego chrztu – wydarzenia śledzonego przez tysiące widzów na całym świecie, gdyż sakramentu wtajemniczenia chrześcijańskiego, a także bierzmowania i Eucharystii udzielił mu sam papież Benedykt XVI w trakcie liturgii Wielkiej Soboty w 2008 r.  Dla 56-letniego Magdiego było to uwieńczenie jego długiej drogi prowadzącej do odkrycia chrześcijaństwa, która swój początek miała już w jego dzieciństwie.

 

Wartości powszechne

 

Magdi Allam urodził się w muzułmańskiej rodzinie w Kairze. Jego matka Safija była religijną i praktykującą muzułmanką, natomiast ojciec Muhammad był człowiekiem głęboko zlaicyzowanym, nie przywiązującym do islamu większej wagi. Kiedy Magdi miał cztery lata, matka, pracująca jako guwernantka u zamożnych Włochów, posłała go do szkoły podstawowej prowadzonej przez siostry kombonianki. Swoją późniejszą edukację chłopiec kontynuował w salezjańskim Instytucie Don Bosco. Lata młodości Magdi wspomina bardzo dobrze i jest wdzięczny obu szkołom, które przekazały mu „nie tylko wiedzę, ale przede wszystkim świadomość wartości”. Katoliccy zakonnicy i zakonnice byli dla niego pierwszymi świadkami autentycznej wiary chrześcijańskiej: „Dzięki członkom katolickich zakonów zyskałem głęboko i zasadniczo etyczną koncepcję życia, według której osoba stworzona na obraz i podobieństwo Boże jest wezwana do pojęcia misji wpisującej się w ramy powszechnego i odwiecznego planu, ukierunkowanego na wewnętrzne zmartwychwstanie jednostek na tej ziemi i całej ludzkości w Dzień Sądu, koncepcji zbudowanej na wierze w Boga i w prymat wartości, koncepcji zasadzającej się na poczuciu indywidualnej odpowiedzialności oraz obowiązku wobec wspólnoty. To przez zalety chrześcijańskiej edukacji oraz dzielenie doświadczenia życia z katolickimi duchownymi kultywowałem głęboką wiarę w wymiarze transcendentnym i poszukiwałem pewności prawdy w absolutnych i powszechnych wartościach”. W 1972 r. Allam wyjechał na studia do Rzymu, gdzie na uniwersytecie La Sapienza uzyskał tytuł magistra socjologii. Nie wrócił jednak później do Egiptu, lecz zaczął pracę w centrolewicowym dzienniku „La Reppublica”. W jego redakcji pracował aż do 2003 r., kiedy to objął posadę zastępcy redaktora naczelnego „Corriere della Sera”.

 

Od Koranu do Ewangelii

 

Doświadczenia z dzieciństwa, wieloletni pobyt we Włoszech oraz refleksja nad zasadami religijnymi islamu – zwłaszcza tymi, które w sposób szczególny przeciwstawiają się chrześcijańskiej koncepcji wolności i niezbywalnej godności każdej osoby ludzkiej – powoli, ale systematycznie prowadziły Allama ku nauce Ewangelii. Ważnym czynnikiem, który skłonił go do nawrócenia się, były niewątpliwie spotkania z katolikami, którzy autentycznie przeżywali swą wiarę: „Opatrzność przywiodła mnie do spotkania z praktykującymi katolikami o dobrej woli, którzy, przez moc swego świadectwa i przyjaźni, stopniowo stawali się punktami odniesienia, jeśli chodzi o pewność prawdy i trwałość wartości”. Pośród nich szczególną rolę odegrała postać papieża Benedykta XVI: „Moje nawrócenie było możliwe dzięki obecności wielkich świadków wiary, przede wszystkim zaś Jego Świątobliwości Benedykta XVI. Często dlatego ktoś nie jest przekonany do swojej wiary, ponieważ nie znalazł wiarygodnych świadków tego wielkiego daru”.

Magdi Allam przez całe swe życie przed nawróceniem uważał się za muzułmanina – muzułmanina umiarkowanego, ale cały czas za wyznawcę islamu. W 1991 r. wraz ze swoją religijną matką odbył pielgrzymkę do Mekki. To matka zresztą, którą niezwykle cenił, kobieta doświadczona przez los wpierw stratą rodziców, potem nieszczęśliwym małżeństwem oraz ubóstwem, umiejąca jednak przy tym wszystkim zachować wielką godność, zaszczepiła w nim przywiązanie do islamu: „Moja matka – kobieta niezwykła, która postanowiła się cała ofiarować, aby pozwolić mi na lepszą jakość kształcenia i wyższą stopę życia – zasiała we mnie fascynację islamem, odkąd zainspirowana tą religią znalazła w niej pocieszenie nadające sens egzystencji składającej się z ofiar i ciągłych upokorzeń”. Sam Magdi jednak nie praktykował islamu w takim stopniu jak jego matka: nie modlił się pięć razy dziennie i nie pościł w ramadanie.

Ze względu na swoje bliskowschodnie pochodzenie Magdi Allam brał aktywny udział w dyskursie, który toczył się we Włoszech w związku z narastającą emigracją muzułmanów do tego kraju. Początkowo uważał, że tzw. umiarkowany islam da się pogodzić z chrześcijańską kulturą europejską. Z czasem jednak, w obliczu narastającej fali przemocy inspirowanej nauczaniem Koranu, to jego przekonanie upadło. W 2003 r., kiedy palestyński Hamas za publiczne potępienie zamachu terrorystycznego, w którym zginęli Izraelczycy, skazał Magdiego na śmierć, przebadał on świętą księgę islamu pod kątem zasadności tego wyroku. Doszedł do wniosków, które go zaskoczyły: „Musiałem przyznać, że mają oni absolutnie rację, ponieważ faktycznie Koran jest pełen podżegania do nienawiści, przemocy i umierania w konfrontacji z niemuzułmanami. Stąd Mahomet rzeczywiście był odpowiedzialny za zbrodnie przeciw ludzkości, masakrując tych, którzy nie poddali się jego woli – tak jak wtedy, gdy w 628 r. osobiście uczestniczył w rzezi i ścinaniu około 800 żydów z plemienia Banu Quraiza niedaleko Medyny”. Niemniej wydarzeniem, które szczególnie skłoniło Allama do refleksji nad istotą islamu, był wykład papieża Benedykta XVI w Ratyzbonie w 2006 r.: „Pewne wydarzenie, przed moim nawróceniem, dało mi do myślenia bardziej niż inne: wykład papieża w Ratyzbonie. Przy tej okazji, cytując bizantyjskiego cesarza Manuela II Paleologa, stwierdził on coś, czemu sami muzułmanie nigdy nie zaprzeczali, mianowicie, że islam rozprzestrzenia wiarę przede wszystkim za pomocą miecza”.

Należy tu jednak nadmienić, że choć Magdi Allam krytykował ideologię, nie potępiał en masse wszystkich muzułmanów, w których starał się dostrzegać dobro: „Przy świadomości, że nie istnieje umiarkowany islam, jestem pewien, że są umiarkowani muzułmanie, z którymi można i należy prowadzić dialog i żyć razem, na bazie współdzielenia niepodważalnych wartości, w poszanowaniu reguł, które ustalają zagwarantowane prawa i obowiązki wiążące wszystkich bez różnicy, oraz w poszukiwaniu dobra wspólnego”.

 

Bez prawdy nie ma wolności

 

Uświadomienie sobie roli przemocy w islamie oraz nurtujące go od młodości pragnienie poznania prawdy skłoniły Magdiego do odrzucenia nauk Koranu i zwrócenia się ku Ewangelii. Fascynacja osobą Mistrza z Nazaretu, którą zaszczepili w nim już nauczyciele ze szkół katolickich w Kairze, oraz znajomość niezafałszowanego obrazu chrześcijaństwa rodziły w nim już od młodości zasadnicze pytania o to, która z religii: islam czy chrześcijaństwo, odpowiada prawdzie i woli Boga. Owo poszukiwanie prawdy oraz pragnienie autentycznej wolności, która w opinii Magdiego jest zawsze ściśle powiązana z rozumową prawdą i bez niej nie istnieje, doprowadziły go do chrześcijaństwa: „W poszukiwaniu prawdy odkryłem pasję wolności. Zrozumiałem, że przez dotarcie do prawdy musimy stać się duchami wolnymi, zdolnymi do spoglądania w twarz obiektywnej rzeczywistości bez zniekształcania jej przez filtry ideologiczne lub uprzedzenia. Dojrzała we mnie świadomość, że prawda i wolność są dwoma stronami jednego medalu, to znaczy że tak jak nie możemy zrozumieć prawdy przy braku wolności, tak nie może istnieć wolność, jeśli nie jest zbudowana na prawdzie. Jest to nierozerwalny dwumian, który po moim chrzcie znalazłem w passusie wyjętym z Ewangelii według św. Jana: »Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli«”.

Magdi Allam zwrócił uwagę, że Kościół katolicki, w przeciwieństwie do islamu, zwraca szczególną uwagę na związek nauki i wiary. Koran, według muzułmanów „będący jednym z Bogiem, nie da się interpretować”. Zamyka to możliwość dialogu, który mógłby się toczyć pomiędzy sferą wiary i rozumu wewnątrz samego islamu. Od tej ułomności zaś jest zachowane chrześcijaństwo: „Niezwykłość chrześcijaństwa polega na fakcie, że wiara i rozum bytują razem w zgodzie, odzwierciedlając jedność i symbiozę Boga, który postanowił stać się człowiekiem”.

W dniu 22 marca 2008 r. droga Magdiego Allama ku Kościołowi katolickiemu została uwieńczona sakramentem chrztu udzielonego mu przez podziwianego przezeń papieża Benedykta XVI. Sam Magdi tak opisuje to wydarzenie: „Dla mnie jest to najpiękniejszy dzień w życiu. Uzyskać dar chrześcijańskiej wiary podczas wspomnienia zmartwychwstania Chrystusa z rąk Ojca Świętego jest dla wierzącego nieporównywalnym i nie do przecenienia przywilejem. Dla człowieka w wieku prawie 56 lat jest to historyczne, wyjątkowe i niezapomniane wydarzenie, które oznacza radykalny i definitywny zwrot w stosunku do przeszłości. Cud Chrystusowego zmartwychwstania przeszył moją duszę, wyzwalając ją z ciemności, w której głoszenie nienawiści i nietolerancji w obliczu »innego«, bezkrytycznie oskarżanego jako »wroga«, było uprzywilejowane względem miłości i szacunku dla bliźniego, zawsze i w każdym przypadku będącego osobą. Zatem kiedy mój umysł uwolnił się od obskurantyzmu ideologii, która legitymizuje kłamstwa i podstęp, pełną przemocy śmierć – co prowadzi do mordowania i samobójstwa – oraz ślepe podporządkowanie tyranii, byłem w stanie przyjąć autentyczną religię prawdy, życia i wolności. W moją pierwszą Wielkanoc jako chrześcijanin odkryłem nie tylko Jezusa, ale po raz pierwszy twarz prawdziwego i jedynego Boga, który jest Bogiem wiary i rozumu”.

 

Przezwyciężyć strach

 

Decyzja Magdiego Allama o przyjęciu chrześcijaństwa wywołała szereg głosów krytyki ze strony środowisk muzułmańskich, które potępiały nie tylko samego konwertytę, ale także papieża Benedykta XVI. Odstąpienie od islamu, do tego w sposób publiczny, stanowiło według muzułmańskiego prawa podstawę do bezkarnego zabicia Allama. Był on tego całkowicie świadomy, co jednak nie powstrzymało go przed przyjęciem Chrystusa do swojego życia. W liście do redaktora „Corriere della Sera” pisał: „Pytasz mnie, czy obawiam się o moje życie, przy świadomości, że nawrócenie na chrześcijaństwo niewątpliwie skaże mnie, po raz drugi, i to o wiele bardziej, na śmierć za apostazję. Masz całkowitą rację. Wiem, że jestem przeznaczony na ścięcie, ale stawiam czoła mojemu przeznaczeniu z wysoko podniesioną głową, stojąc prosto i z wewnętrzną trwałością kogoś, kto ma pewność swej wiary. Będę takim jeszcze bardziej po odważnym i historycznym geście papieża, który gdy tylko dowiedział się o moim pragnieniu, natychmiast zgodził się udzielić mi sakramentów chrześcijańskiej inicjacji. Jego Świątobliwość wysłał wyraźny i rewolucyjny sygnał Kościołowi, który dotąd był zbyt wstrzemięźliwy w nawracaniu muzułmanów, powstrzymując się od prozelityzmu w krajach o większości muzułmańskiej i milcząc na temat nawróceń w krajach chrześcijańskich. Ze strachu. Strachu przed niemożnością chronienia nawróconych w obliczu skazania ich na śmierć za apostazję oraz strachu przed odwetem na chrześcijanach zamieszkujących kraje islamskie. Dziś Benedykt XVI poprzez swoje świadectwo mówi nam, że musimy przezwyciężyć lęk i nie obawiać się głoszenia prawdy o Jezusie nawet wobec muzułmanów”.

 

Nowy terroryzm

 

Po swoim nawróceniu Magdi Allam zaangażował się w walkę o zachowanie chrześcijańskiej tożsamości Europy – zagrożonej nie tylko przez islamizację starego kontynentu, ale także przez postępującą laicyzację oraz wypieranie z życia publicznego m.in. takich wartości, jak świętość ludzkiego życia, godność osoby ludzkiej czy wolność wyboru: „Obecnie zdecydowałem się oddać duszę Europie, aby przestała być jedynie kolosem materializmu, który wstydzi się prawdy historycznej o własnych judeo-chrześcijańskich korzeniach, który wyprzedaje własne wartości i zdradza swoją tożsamość”. W obliczu prób zamykania ust chrześcijanom w debacie publicznej oraz propozycji wprowadzenia prawa islamskiego w Wielkiej Brytanii zachęca do otwartego świadczenia o swojej wierze i trwania przy chrześcijańskich wartościach: „Jest niebezpieczeństwo większe i mniej uświadomione niż terroryzm »podcinania gardeł«. Jest nim terroryzm »ucinania języków«, tj. strach przed potwierdzaniem i szerzeniem naszej wiary i cywilizacji, który prowadzi do autocenzury i zanegowania naszych wartości, położenia wszystkiego i przeciwstawieniu się wszystkiemu na tej samej płaszczyźnie”.

 

Oprac. Siman Sardżis

na podstawie www.zenit.org

oraz www.ioamolitalia.com

Zamów w sklepie

sklep.milujciesie.org.pl

Zamów prenumeratę

Jeśli jesteś zainteresowany pranumeratą papierową kliknij tutaj

poprzedni   |   następny wróć

Posłuchaj o nas w Twoim lokalnym radiu:


Copyright © Wydawnictwo Agape Sp. z o.o. ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel./ fax: 61/ 852 32 82 | tel. 61/ 647 26 86