Dzisiaj jest: wtorek 23.01.2018 | Imieniny:
2014-10-29

Wasze pismo towarzyszy nam od początku małżeństwa (16 lat), a i wcześniej pojawiało się w domu. Nie wyobrażam sobie, żeby teraz - kiedy dorastają nasze dzieci, a Prawda Chrystusa w świecie staje się coraz trudniejsza do odnalezienia - miało Was zabraknąć w naszej rodzinie. ...

Wasze pismo towarzyszy nam od początku małżeństwa (16 lat), a i wcześniej pojawiało się w domu. Nie wyobrażam sobie, żeby teraz - kiedy dorastają nasze dzieci, a Prawda Chrystusa w świecie staje się coraz trudniejsza do odnalezienia - miało Was zabraknąć w naszej rodzinie. Miłujcie się! jest niezmiennie ciekawe i coraz bardziej atrakcyjne tak dla starszych (chętnie je czytają moja 75-letnia Mama i Teściowa), jak i młodszych (15-letnia córka). Przydaje nam się też jako pomoc w prowadzonym przez nas Poradnictwie Rodzinnym”.

Alicja

 

Miłujcie się! jest tak potrzebne dla mnie, jak i dla całej młodzieży, jak choremu potrzebna jest lekarska pomoc. A Wy leczycie przecież młode dusze – tak chwiejne i tak nieświadome!”.

Kamil
 


„Dziękuję Wam za to wspaniałe dzieło, które prowadzicie. Pismem Miłujcie się! docieracie do wielu młodych ludzi, także za granicą; prezentujecie ponadczasowe i uniwersalne problemy, z którymi młodzież – i nie tylko – spotyka się w życiu codziennym, czasami doświadczając ich nawet na sobie. Przedstawiacie w nich bardzo często wartości, którymi człowiek powinien się kierować w życiu. Szczególnie dziękuję Wam za świadectwa, które publikujecie. Dziekuję za tematy aktualne w XXI wieku i proszę Was o więcej takich publikacji.
Głównie dzięki Wam, Droga Redakcjo, zobaczyłem gigantyczny »śmietnik« w moim życiu, dostrzegłem nieuporządkowanie, brak sensu i celu. Pismo Miłujcie się! pozwoliło mi stanąć z powrotem na nogi”.

Alfred

 

„Postanowiłam podziękować Panu Jezusowi i ludziom, którymi się On posłużył, za najcenniejsze, najbliższe prawdy i w pełni profesjonalne czasopismo, jakie kiedykolwiek dane mi było poznać. Przede wszystkim Miłujcie się! utwierdza mnie w przekonaniu, że istnieją ludzie podobnie myślący, że warto mieć ideały i dążyć do ich realizacji. (...) Kiedy spotkałam na swojej drodze Miłujcie się!, a przez nie Miłosiernego Boga – widząc bezmiar mojej rozpaczy – wyciągnął pierwszy do mnie swoją dłoń. Od roku modlę się codziennie na różańcu, czytam Pismo św. i często uczestniczę we Mszy św. (...) Odczuwam wielką radość, że Miłujcie się! staje się coraz szerzej znane na wschodzie i zachodzie Europy”.

 

 

Magdalena, 26 lat
 



„Chcę powiedzieć, że moja przemiana następuje także pod wpływem Miłujcie się!. Przeczytałem to piękne pismo – a także numer specjalny – i gdy zaczęły do mnie docierać głoszone przez Was idee, gdy wyobraziłem sobie życie, o jakim piszecie, i gdy w końcu zobaczyłem swoją przeszłość – poczułem się brudny i pełen grzechu. Przy lekturze Miłujcie się! wchodzę w świat pełen Boga, miłości, czystości, uczciwości, przyjaźni – taki świat pełen pięknych celów i ideałów, o których kiedyś – jako nastolatek – marzyłem, a co później zmarnowałem, porzuciłem, rozmieniłem na drobne. Wielu ludzi ma »cmentarz swoich marzeń«... Także i ja. (...) Ale coraz bardziej wierzę w Boże miłosierdzie, w Chrystusa, który czeka zawsze na mnie i który, jeśli Mu zaufam, wszystko mi przebaczy i pomoże mi iść dalej z godnością dziecka Bożego. Na tej drodze do Chrystusa Wasze pismo bardzo mi pomaga.(...) Miłujcie się! daje mi tę wielką nadzieję – a właściwie pewność – że ostatecznie zwycięży światłość, a nie ciemność”.

Michał
 


„To cudowny dwumiesięcznik. (...) Wiele zawdzięczam tej gazecie i bardzo jej potrzebuję. Cieszę się, że są ludzie, którzy na to wszystko pracują. Pan Bóg prawdziwie się Wami posługuje, bo ilekroć otwieram tę gazetę, czuję, że to On do mnie przemawia. Zapewniam, że błogosławione są owoce Waszej pracy”.

Ewelina


„Jestem wierną czytelniczką Miłujcie się! z Niemiec. Pragnę podziękować wszystkim, którzy pracują w tym czasopiśmie. Uważam, że jest ono bezcennym skarbem, bo z powodzeniem głosi słowo Boże, a dzięki odważnemu i szczeremu przekazywaniu informacji znajduje drogę do serc i przemienia je. Mam wielu znajomych, którzy również Was czytają. W moim wzroście wiary odegraliście ogromną rolę. Teraz sama staram się to pismo, a również jego rosyjską wersję, rozpowszechniać. Wierzę, że ono pomoże szukającym znaleźć drogę do Boga”.

Czytelniczka z Niemiec
 


„Zacznę od tego, że 23 sierpnia w naszym kościele odbył się IV Zjazd Młodzieży. Moja córka (ma 14 lat) też była na tym zjeździe. Tam otrzymała czasopismo Lubitie Drug Druga, które przyniosła do domu. Chcę powiedzieć tylko jedno – czytałam je przez całą noc, od deski do deski, i jestem zachwycona tym pismem. Żyjemy teraz w takich czasach, że dla naszych dzieci po prostu rzeczą konieczną jest czytanie artykułów o takiej właśnie tematyce. To jest jak powietrze. Uważam, że to czasopismo jest swoistą drogą do zbawienia nie tylko dla naszej młodzieży, ale dla nas wszystkich. Chciałabym przekazać ogromne podziękowania i niski ukłon dla redaktora tego czasopisma. Niech Pan Bóg błogosławi!”.

Olga, 43 lata, Ukraina
 


„Już od ponad roku dostaję Miłujcie się!, które czytam Mamie i Bratu. Potem dzielimy się ze sobą refleksjami. Zachęcamy do lektury Waszego czasopisma kolegów z naszych szkół. Pogłębiamy w ten sposób swoją wiarę. Jestem katoliczką, mieszkam w Rosji w miasteczku, gdzie nie ma kościoła, gdzie jest rzeczą niemożliwą znalezienie jakiejkolwiek literatury katolickiej. Mamy niewielką wspólnotę, dojeżdża do nas czasem ksiądz. Od czasu od czasu zjawiają się jakieś pozycje, ale zwykle bardzo rzadko i stare. Bardzo bym chciała otrzymywać Wasze czasopismo Liubitie Drug Druga. Jedyny numer, który dostałam w Moskwie, bardzo mi się spodobał, przeczytałam go kilka razy. Byłabym Wam bardzo wdzięczna, jeślibym mogła je regularnie otrzymywać”.

Czytelniczka z Rosji
poprzedni   |   następny wróć

Posłuchaj o nas w Twoim lokalnym radiu:


Copyright © Wydawnictwo Agape Sp. z o.o. ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel./ fax: 61/ 852 32 82 | tel. 61/ 647 26 86