Dzisiaj jest: wtorek 20.08.2019 | Imieniny:

Ku czci św. Mikołaja z Miry

2010-12-14

autor: szlomo

Cały świat chrześcijański zna i otacza czcią św. Mikołaja, choć nie ma prawie żadnych dokumentów zawierających pewne dane dotyczące jego życia i działalności. Jedynie syriackie kroniki zawierają pełen życiorys Świętego, nazywanego przez Asyryjczyków Mor Zoke.

 

Wydaje się, że ten święty mógłby odegrać kluczową rolę w pojednaniu chrześcijańskich konfesji, gdyż jego życie i działalność przypada na okres, kiedy w Kościele panowała jedność. Był przecież biskupem diecezji, podlegającej bezpośrednio władzy Patriarchatu Antiochii, z którego wywodzą się wszystkie dzisiejsze Kościoły Asyryjczyków. Tradycja ukazuje św. Mikołaja jako gorliwego obrońcy wiary wobec herezji, którym przeciwstawia się cały Kościół na Synodzie Nicejskim, gdzie wypracowano wspólne dla wszystkich chrześcijan wyznanie wiary.

 
Święty Mikołaj urodził się prawdopodobnie w 280 roku w bogatej rodzinie zamieszkałej w Patarze w Lycji (prowincja Azji Mniejszej). Patara jest wymieniona w Dziejach Apostolskich jako miasto, gdzie św. Paweł wraz z towarzyszami dokonał przesiadki na inny statek w czasie podróży misyjnej. Mikołaj został biskupem zaniedbanej podówczas diecezji Miry, którą zarządzał z wielką troską i wiarą. Tam właśnie zasłynął swą świętością, zapałem i cudami. Zmarł ok. 350 r. Niewielka ilość autentycznych informacji na jego temat chętnie uzupełniana była kolorowymi szczegółami legend. Pierwszą biografię Mikołaja napisano w IX wieku, najbardziej jednak upowszechniła się jego biografia spisana przez Szymona Metaphrastesa w wieku X.
Historycy greccy utrzymują, że Mikołaj był uwięziony i nie wyparł się wiary podczas prześladowań Dioklecjana. Obecny był na Soborze w Nicei, gdzie potępiał arianizm. Jedna z opowieści twierdzi, że nawet uderzył heretyka Ariusza (za co został usunięty z Soboru - podobno właśnie dlatego nie figuruje on na żadnej znanej liście biskupów obecnych na Soborze). Dodają także, że Mikołaj zmarł w stolicy swej diecezji, Myrze. Niestety, brak konkretnych dowodów historycznych potwierdzających te fakty.
 
Już w czasach Justyniana (VI wiek) w Konstantynopolu znajdowała się bazylika zbudowana ku czci św. Mikołaja. Od IX wieku na wschodzie oraz od XI na zachodzie był on jednym z najpopularniejszych świętych, a także przedmiotem licznych legend. Mówią one o nim jako o młodym człowieku, który zdecydował się poświęcić swoje pieniądze na działalność charytatywną, a całe swe życie na nawracanie grzeszników.Legendy mówią też, że choć mógł on odnaleźć jedność z Bogiem w życiu monastycznym, uznał, że nie chce zamykać się w klasztorze. Chciał bowiem iść w ślady Jezusa wędrującego po Palestynie. Podczas jednej ze swych podróży uciszył fale morza - dlatego też uważany jest za patrona żeglarzy i podróżników.
 
Pewien obywatel Patary utracił swój majątek i ponieważ nie mógł zapewnić posagu swym trzem córkom, groziło im zejście na złą drogę. Kiedy Mikołaj się o tym dowiedział, wziął mieszek ze złotem i wrzucił go przez okno do domu tego człowieka. Najstarsza córka wyszła dzięki temu za mąż. Podobnie uczynił też wobec dwóch pozostałych dziewcząt. Stąd często przedstawiano go na obrazach z trzema mieszkami. Błędna interpretacja tego wizerunku (myślano, że są to głowy dzieci) przyczyniła się do powstania innej (makabrycznej!) historii, według której Mikołaj wskrzesił trzech chłopców zamordowanych wcześniej i zakonserwowanych przez właściciela gospody.
 
Inna legenda mówi o tym, że Mikołaj pojawił się marynarzom pochwyconym przez sztorm u wybrzeży Lycji i doprowadził ich bezpiecznie do portu.
Dlatego też często można spotkać kościoły poświęcone temu świętemu znajdujące się blisko brzegu morza. Jeszcze inne podanie twierdzi, że pojawił się we śnie Konstantynowi i sprawił, że ten ocalił od śmierci trzech niesłusznie oskarżonych urzędników. Inna wersja tej historii mówi, że gubernator Myry przyjąwszy łapówkę zgodził się wydać na śmierć trzech niewinnych ludzi. Gdy kat miał już pozbawić ich życia, pojawił się biskup tego miasta, Mikołaj, i powstrzymał od wykonania wyroku, a następnie zwrócił się do gubernatora z tak przekonującą mową, że ten przyznał się do swego występku i poprosił o wybaczenie.
 
Po długich latach błogosławionych rządów Święty odszedł po nagrodę do Pana 6 grudnia (stało się to między rokiem 345 a 352). Ciało Świętego zostało pochowane ze czcią w Mirze, gdzie przetrwało do roku 1087. Gdy Myra dostała się w ręce Saracenów, miasta włoskie wykorzystały okazję, by zdobyć relikwie Mikołaja. Zostały one wykradzione przez kupców włoskich i dotarły do Bari na południu Włoch 9 maja 1087 roku.Wybudowano tam nowy kościół ku czci świętego, a kult świętego Mikołaja stał się jeszcze popularniejszy; jego sanktuarium stało się jednym z centrów pielgrzymkowych średniowiecznej Europy. U grobu św. Mikołaja dokonywały się liczne cuda. Dnia 29 września 1089 roku papież bł. Urban II uroczyście poświęcił jego grobowiec w bazylice w Bari, wystawionej ku jego czci. Tu właśnie przy grobie św. Mikołaja odbył się w roku 1098 synod, który miał za cel połączenie Kościołów prawosławnego z rzymskim. Przewodniczył na tym synodzie papież bł. Urban II. Wśród zgromadzonych 184 biskupów był także prymas Anglii, arcybiskup św. Anzelm z Canterbury, który w tym czasie był na wygnaniu. W Bari przy bazylice Św. Mikołaja istnieje dokument z wieku XII opisujący dokładnie dzieje sprowadzenia relikwii Świętego. W Mirze byli już wówczas Turcy. Kupcom włoskim udało się wydobyć od nich zezwolenie na zabranie relikwii św. Mikołaja. Podane są nawet imiona dwóch kapłanów, którzy w tej uroczystości uczestniczyli: Lupus i Grinoaldus. Bari uprzedziło w tym Wenecję, która również chciała przewieźć do siebie relikwie św. Mikołaja. Święty Mikołaj jest głównym patronem Bari, chociaż przedtem był nim św. Sabin.
 
Popularne wyobrażenie "świętego Mikołaja" (Santa Claus, Sint Klaus) jest niestety mieszanką elementów różnych kultur ludowych: niderlandzki zwyczaj obdarowywania dzieci prezentami w dniu jego święta miesza się tu z wyobrażeniem czarodzieja, który karze niegrzeczne dzieci, grzeczne zaś nagradza, a także z postacią germańskiego bóstwa Thora, który kojarzony był z zimą i jeździł na saniach zaprzężonych w kozy.W średniowiecznej Europie dzień św. Mikołaja był okazją do wyboru "chłopca-biskupa", który sprawował rządy aż do święta Młodzianków (28 grudnia). Zwyczaj ten dotrwał jeszcze do naszych czasów w Montserrat w Katalonii.
 
Emblematem św. Mikołaja w sztuce są trzy kule. Czasem ukazywany jest jako: (1) młody mężczyzna wrzucający trzy złote kule w okno trzech biednych dziewczyn; (2) wskrzeszający troje dzieci z beczki z marynatą; (3) ratujący rozbitków z wraku statku; (4) przywracający życie niesłusznie powieszonemu człowiekowi; (5) jako noworodek chwalący Boga. Szczególną czcią otaczany jest w Bari, Montserrat, i w Rosji. W Rosji nie ma chyba ani jednego miasta, w którym nie byłoby cerkwi pod wezwaniem św. Mikołaja. Dzień śmierci Świętego (6 grudnia, lub 19 grudnia według kalendarza juliańskiego) jest obchodzony w wielu krajach. W większości jednak wspomina się go w okresie bożonarodzeniowym i noworocznym. Nawet w komunistycznym Związku Radzieckim święty Mikołaj przychodził na noworoczną zabawę przy choince pod postacią Dieda Moroza...
 
W pierwszych wiekach chrześcijaństwa Mira była główną metropolią regionu Licja. Były tutaj łaźnie rzymskie, rzymski teatr oraz liczne pogańskie świątynie ku czci bóstw greckich. Tradycja podaje, że św. Paweł odwiedził miasto w czasie swoich podróży. Dzieje Apostolskie (26,5-6) opowiadają o tym, że w Mirze eskortowany w drodze do Rzymu św. Paweł musiał zmienić statek. W drugim stuleciu n.e. zawaliła się w wyniku trzęsienia ziemi świątynia Artemidy w Mirze. Najprawdopodobniej, na jej ruinach powstał kościół bizantyjski, w którym pełnił swój urząd św. Mikołaj. Kościół ten również ucierpiał w wyniku trzęsienia ziemi w roku 529, ale przy wsparciu Justyniana został odbudowany. Okres świetności Miry skończył się, kiedy w IX wieku Arabowie zdobyli miasto. Kościół św. Mikołaja został zniszczony ostatecznie w czasie najazdu muzułmańskich Seldżuków w XI wieku.
Niedługo po tym obok zniszczonego kościoła powstał klasztor. W 1863 roku car Rosji Aleksander II kupił teren wraz z ruinami i rozpoczął odbudowę świątyni, ale prac nigdy nie zakończono. W 1963 roku odsłonięto wschodnią i południową część kościoła, a w roku 1968 nakryto dachem pierwotne miejsce pochówku św. Mikołaja. Zachowały się kolorowe mozaiki, resztki malowideł ściennych oraz sarkofag, w którym były złożone zwłoki.
 
Od czasu, gdy święty stąpał po ziemi, minęło szesnaście stuleci. Miasto, gdzie żył, nie nazywa się już Mira, lecz Demre (lub Kale). Na początku lat 50. władze tureckie zauważyły, że popularność św. Mikołaja w świecie chrześcijańskim może okazać się korzystna dla Turcji, jeżeli uda się przyciągnąć przynajmniej część pielgrzymów, odwiedzających relikwie Świętego w Barze. Rozpoczęto kampanię promocyjną w radiu, telewizji i w prasie, nawet w roku 1955 wydano specjalny znaczek. Od tego czasu co roku organizuje się w Demre huczne festyny mikołajkowe pod patronatem Ministerstwa Kultury Turcji, przede wszystkim z myślą o turystach i pielgrzymach. Rząd Turcji nawet wystąpił do Bari z żądaniem zwrócenia relikwii św. Mikołaja - o dziwo, zbiegło sie to z usunięciem jego pomnika w Demre, zafundowanym przez Rosję i wyrzeźbionym przez rosyjskiego artystę. Po interwencji Rosji, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, pomnik wyciągnięto z magazynu i ustawiono z powrotem przy ruinach kościoła, w którym Święty niegdyś sprawował urząd. W dniach 5-7 grudnia 1983 roku w Antalii odbyło się pierwsze sympozjum, poświęcone św. Mikołajowi. Kontynuowane w następujących latach, sympozjum łączy wielu działaczy religijnych, naukowców i polityków, promujących pokój i braterstwo. Utworzono nawet Fundację Świętego Mikołaja oraz Pokojową Nagrodę św. Mikołaja.
 
Od wielu lat w ruinach kościoła św. Mikołaja w Mirze 6 grudnia prawosławny biskup odprawiał nabożeństwo. Było to jedyne nabożeństwo w ciągu roku, które tutaj się odbywało, gdyż w mieście prawie nie ma chrześcijan. Nie udało mi się znaleźć informacji na temat tego, kiedy i jak przestała istnieć wspólnota wyznawców Chrystusa w Mirze. Są podstawy, by przypuszczać, że chrześcijanie Miry podzielili los milionów zmasakrowanych i wygnanych przez Ataturka Ormian, Greków i Asyryjczyków. A ponieważ mówienie o tych wydarzeniach jest w dzisiejszej Turcji traktowane jako przestępstwo kryminalne, dotarcie do prawdy jest utrudnione. Poza tym jednak władze tureckie są przychylne dla pielgrzymów i turystów odwiedzających Mirę. W ostatnich latach tylko raz (w 2004 roku) zdarzyło się tak, że władze tureckie zabroniły biskupowi odprawienia Mszy... Ciekawe, że zbiegło się to z publikacją w gazecie "Times" nazywającą św. Mikołaja "świętym tureckim". Wywołało to oburzenie w świecie chrześcijańskim, zwłaszcza prawosławnym. Na stronie voice.com można przeczytać opinię, podkreślającą, że dzisiejsza Turcja nie jest spadkobiercą kultury i duchowości starożytnego Bizancjum, tylko spadkobiercą muzułmańskich najeźdźców, którzy doprowadzili do całkowitego upadku tej starożytnej kultury chrześcijańskiej. Potwierdzają to trwające od tysiąca lat systematyczne działania niszczące chrześcijaństwo, których kulminacją było wymordowanie prawie trzech milionów chrześcijan przez powstającą Republikę Turecką w okresie pierwszej wojny światowej, a także zniszczenie dziedzictwa chrześcijańskiego na północnej części Cypru, okupowanej przez Turcję w 1974 roku. Zatem Turcja ma do św. Mikołaja tyle praw, ile ma praw do ziemi i innych materialnych dóbr zagrabionych miejscowym chrześcijanom. Zamiast kwitnącej chrześcijańskiej cywilizacji Bizancjum mamy w dzisiejszej "świeckiej" Turcji kilkadziesiąt tysięcy upokorzonych i ciągle dyskryminowanych chrześcijan. Zamiast katedry Hagia Sofia mamy meczet. Na mapie Turcji nie znajdziemy ani Konstantynopola, ani Miry - zamiast nich jest Istambuł i Demre. Więc co nam zostanie z tureckiego św. Mikołaja?
 

 

poprzedni   |   następny wróć

Posłuchaj o nas w Twoim lokalnym radiu:


Copyright © Wydawnictwo Agape Sp. z o.o. ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel./ fax: 61/ 852 32 82 | tel. 61/ 647 26 86