Dzisiaj jest: czwartek 22.08.2019 | Imieniny:

Aborcja - śmiercionośna plaga Europy

2010-12-14

Aborcja stanowi główną przyczynę śmierci w Europie. Jej zwolennicy propagują kłamstwa, zagłuszające głos sumienia...

 

W 2008 r. w krajach Starego Kontynentu zabito 2.863.649 dzieci. Gdyby mogły się narodzić, kraje europejskie rozwiązałyby problem niżu demograficznego. Dane te pochodzą z najnowszego raportu Aborcja w Europie i Hiszpanii, zaprezentowanego w Brukseli przez Hiszpański Instytut Polityki Rodzinnej.
Raport wiele uwagi poświęca 27 krajom Unii Europejskiej. Wskazuje, że co piąte poczęte dziecko umiera w wyniku aborcji, a jedna na siedem dotyczy dziewcząt poniżej 20. roku życia. Aborcja stanowi pierwszą przyczynę śmierci, wyprzedzając zgony z powodu choroby nowotworowej, zawału serca i wypadków drogowych. W sumie co roku w krajach Unii zabija się 1.200 tys. poczętych dzieci. Tylko w Irlandii i na Malcie aborcja jest zakazana. W 14 krajach Wspólnoty Europejskiej jest dopuszczalna w określonych okolicznościach, a w 11 dokonuje się jej na życzenie. Krajami Unii, w których odnotowano w ciągu ostatnich 15 lat najwięcej przypadków przerywania ciąży, są: Wielka Brytania, Francja, Rumunia i Włochy. Jednak najmniej chwalebny rekord przypadł Hiszpanii, gdzie w ostatniej dekadzie liczba aborcji wzrosła o co najmniej o 115%. (Radio Vaticana)
 

Na terenie Unii Europejskiej co minutę morduje się 25 nienarodzonych dzieci. W ciągu ostatniego dziesięciolecia w łonach matek rozdarto na kawałki, zatruto i spalono żywcem ponad 13 milionów istot ludzkich.

Takie są wyniki badań podane w raporcie Europejskiego Instytutu Polityki Rodzinnej. Raport mówi: „Te liczby mówią o tysiącach osobistych, rodzinnych i społecznych dramatów, wobec których społeczeństwo nie może pozostawać obojętne”.

Dane te całkowicie obalają slogan propagandowy utrzymujący, jakoby stosowanie antykoncepcji zmniejszało liczbę aborcji. Liczba aborcji jest większa właśnie w krajach, gdzie szeroko propaguje się i stosuje antykoncepcję.

 

Na podstawie www.obichajtese.org

Zob. również:

Skuteczność wychowania prorodzinnego

Z grzechu do wolności

Znak światła w obronie nienarodzonych

 

Nie jesteśmy zobowiązani do respektowania niesprawiedliwych praw. Nie musimy więc przestrzegać ustawy o aborcji, ponieważ nie jest ona moralnie wiążąca – stwierdził prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Kard. Antonio Cañizares wziął udział w kursie letnim w Aranjuez w Hiszpanii, który co roku organizuje Uniwersytet Króla Juana Carlosa z Madrytu. Wskazał przy tej okazji, że tak jak dziś przepraszamy za niewolnictwo, podobnie kiedyś będziemy przepraszać za ofiary aborcji.

„Ustawy, które nie chronią życia lub są mu przeciwne nie są godne szacunku. Kiedy ustawa cywilna uznaje aborcję lub eutanazję za zgodne z prawem, to przestaje być prawdziwą ustawą cywilną moralnie wiążącą. Nie jesteśmy zobowiązani do zachowywania praw, które są niesprawiedliwe” – powiedział kard. Cañizares. Nie jest to „nieposłuszeństwo obywatelskie, ale zwyczajna obrona społeczeństwa” – podkreślił watykański dostojnik. Aborcja jest jedną z największych niesprawiedliwości. Podobnie jak dzisiaj „wstydzimy się za czasy niewolnictwa, to nadejdą dni, kiedy będziemy żałowali tych milionów aborcji”, dokonanych w oparciu o „antyludzkie i antyspołeczne ustawy”. Społeczeństwo okryje się wówczas wielkim wstydem z powodu „prawnie ustanowionej kultury śmierci... Naród, który zabija swoje własne dzieci jest narodem bez przyszłości” – stwierdził kard. Cañizares. Przypomniał z obrzydzeniem oklaski, jakie rozległy się w hiszpańskim parlamencie po przyjęciu ustawy o aborcji. „Jak można oklaskiwać ustawę, która zezwala na zabijanie?” – pytał zebranych.

Kard. Antonio Cañizares poinformował o przygotowaniach do światowego czuwania modlitewnego w intencji życia. Odbędzie się ono pod koniec roku i prawdopodobnie weźmie w nim udział Benedykt XVI.

M. Raczkiewicz CSsR, Madryt

  

Źródło: www.radiovaticana.org

 

 

Siostrzenica Martina Luthera Kinga o aborcji i rasizmie

 

“Wiadomość, którą chcę się z wami podzielić, wypływa z mojego serca, z miłości do życia i do rodziny, a także z wrodzonego poczucia obowiązku obrony najbardziej kruchej części społeczeństwa.
 
Moja dzisiejsza mowa i moja praca jako aktywistki praw obywatelskich opierają się o trzy bardzo proste prawdy:
 
- że każda istota ludzka jest godna szacunku z tego powodu, że jest osobą;
- że życie ludzkie nie staje się nigdy ani bardziej ani mniej ludzkie niż jest;
- że każde życie ludzkie zaczyna się od poczęcia.
 
Z tych trzech stwierdzeń wynika, że każde życie ludzkie – narodzone lub nie – ma prawa, które powinny być respektowane przez społeczeństwo i chronione prawem.
 
Żal z wyrządzonego zła jest pierwszym krokiem ratowania duszy. Jest on również pierwszym krokiem do przemiany kultury. Wiem to, ponieważ obserwowałam jak moja kultura, moja Ameryka, zmieniała się podczas mojego życia.
 
Tak wiele przemian… Przelewanie krwi i ból serca były konieczne, bo wielu Amerykanów uważało, że Afroamerykanom nie należał się szacunek. Byliśmy poniżani, bici i linczowani. Zabijano nas, bo byliśmy uważani za podludzi. Tak samo jest z życiem nienarodzonych dzieci – są one linczowane jeszcze zanim przyjdą na świat.
 
Rasizm dotknął jednak nie tylko Afroamerykanów, naznaczył bowiem przede wszystkim sumienia oprawców. Kłamstwa rasistów czyniły ich życie wygodniejszym, więc coraz bardziej brnęli oni w tym kierunku. Stali się zależni od swoich kłamstw. W efekcie zaczęli wierzyć w to, co w sercu rozpoznawali jako sprzeczne z prawdą. Dokładnie tak samo dzieje się w dzisiejszych czasach z kłamstwami na temat aborcji.
 
Obecnie nienarodzone dzieci są postrzegane tak, jak dawniej Murzyni – najlepiej by byli poza zasięgiem wzroku i umysłu, przynajmniej do czasu, kiedy sami przypomną o nieprawościach, których się dopuszczamy. Zwolennicy aborcji stoją przed tym samym problemem, z którym borykali się rasiści – jest to problem zafałszowania rzeczywistości. Nienarodzone dzieci nie odchodzą w nicość. Wysiłki przemysłu aborcyjnego skupiają się więc na tym, by zaprzeczyć, że te wykorzystywane i dyskryminowane osoby naprawdę są ludźmi.
 
Ale co jeśli nie damy już więcej rady pozbawiać racjonalizmu i usprawiedliwiać wszystkie straszne czyny, które popełniamy od lat? Podobnie jak pani dyrektor jednej z klinik aborcyjnych w Teksasie, która zrezygnowała z pracy, gdy zobaczyła ultradźwiękowy obraz zabijanego tam dziecka! Co jeśli prawda stanie się tak oczywista i poruszająca, że społeczeństwo nie będzie już dłużej mogło patrzeć z obojętnością na ten zakłamany świat? Cóż.. Wtedy będziemy musieli zrobić to, co jest sprzeczne z ludzką naturą – uniżyć się i przyznać, że nasze drogi były złe.
 
Dokładnie to uczynił mój kraj w wyniku działań ruchu praw obywatelskich. Ameryka zmieniła się, ponieważ żyjący w niej ludzie zostali poruszeni w głębi serca – serca, o których Biblia mówi nam, że jest w nich zapisane prawo Boże. Możemy próbować zagłuszyć swoje sumienie, indoktrynować swój umysł tak, byśmy już nie umieli rozsądnie myśleć, ale zdolność do odróżniania dobra od zła została powierzona każdemu z nas. To właśnie ona, ta świadomość moralna, przemieniła kulturę amerykańską i podejście do rasizmu.
 
Jestem przekonana, że ta sama moralna świadomość może przemienić każdą kulturę, w której dopuszczalna jest aborcja. Nie stanie się to w ciągu jednej nocy, ale proces ten trwa już teraz.
 
W naszych sercach możemy go już przeczuwać. Zbyt długo odwracaliśmy się w drugą stronę i nie chcieliśmy się angażować w tą sprawę. Uspokajaliśmy samych siebie, że ludzie nigdy nie zmienią swojego podejścia do aborcji. Jestem tu po to, żeby powiedzieć wam, że to nie jest prawda! Widziałam już taką zmianę – we mnie samej, w innych ludziach, w moim narodzie. To, co się stało z niewolnictwem i rasizmem, dzieje się teraz z aborcją. Ludzie sprawujący władzę, którzy mogą bronić prześladowanych, muszą to robić, bo jesteśmy odpowiedzialni za siebie nawzajem. To, co spotyka drugiego człowieka, spotyka także i nas.
 
Dr. Martin Luther King, Jr. napisał z celi więziennej: “nieprawość w dowolnym miejscu grozi nieprawością na całym świecie”. Niezależnie od tego czy dziecko jest zabijane w Birmingham w Alabamie, czy w Birmingham w Anglii, ta aborcja jest zawsze zamachem na to co mój wujek nazywał Ukochaną Społecznością.
 
Mój wujek Martin miał marzenie. Marzył o tym, byśmy żyli zgodnie z tym co jest oczywiste – że wszyscy ludzie zostali stworzeni jako równi. Wzywał Amerykę aby przyznała się do swych błędów i odwróciła się od nich.
 
Dzisiaj wzywam wszystkich nas, niezależnie od narodowości, rasy, czy religii, do przyznania, że źle postępujemy i do odwrócenia się od tych błędów. Jestem przekonana, że odbieranie prawa do życia jest największą nieprawością, z jaką musimy się zmierzyć w dzisiejszym świecie. W zabijaniu nie ma litości ani współczucia. Nie ma sprawiedliwości w wykluczaniu ludzi z rasy ludzkiej.
 
Na koniec mam jedno pytanie: Jak takie marzenie może trwać – marzenie o równości wszystkich ludzi – jeżeli zabijamy własne dzieci? Jak to marzenie może być nadal żywe, jeśli odbieramy innym podstawową ludzką godność i szacunek? Jak to marzenie może przetrwać, jeśli nie wstawiamy się za nimi?”
  
 Dr. Alveda King
 
poprzedni   |   następny wróć

Posłuchaj o nas w Twoim lokalnym radiu:


Copyright © Wydawnictwo Agape Sp. z o.o. ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel./ fax: 61/ 852 32 82 | tel. 61/ 647 26 86