Dzisiaj jest: wtorek 23.07.2019 | Imieniny:

Kiedy prawo staje się bezprawiem

2013-04-23

Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że lekarze i ksiądz złamali prawo, odradzając matce zabijania własnego dziecka. Jednak w rzeczywistości prawo nie zostało złamane. Pojawiają się więc wątpliwości, czy Trybunał działał zgodnie z prawem...

Okazuje się, że "działania lekarzy mieszczące się w dyspozycji art. 31 u.z.l. stanowią realizację nałożonego na nich obowiązku ustawowego, którego niedopełnienie skutkuje powstaniem odpowiedzialności prawnej. Tym samym twierdzenie ETPCz, jakoby lekarze naciskali i forsowali własne poglądy i idee informując pacjentkę o następstwach aborcji, a nie kierowali się wiedzą medyczną oraz obowiązkiem prawnym wynikającym z przepisów ustawowych jest całkowicie bezpodstawne".

Pani dr Jonanna Banasiuk pisze: "Osobnym zagadnieniem jest ustalenie, na jakim materiale dowodowym ETPCz oparł swoje stanowisko, w myśl którego Polska naruszyła art. 3 Konwencji, nie chroniąc powódki przed kontaktami z osobami odradzającymi jej aborcję (§ 164), podobnie jak i rzekomo „miała być, bez pytania o chęć kontaktów z duchownym, zmuszana do rozmów z księdzem” (§ 81 i § 163 wyroku)". Okazuje się, że ksiądz dysponuje pisemnym zaproszeniem, podpisanym przez powódkę, którego Trybunał nie wziął pod uwagę.

I kto tu łamie prawo?

 

Czytaj artykuł Zasadnicze wątpliwości prawne co do treści wyroku ETPCz w sprawie P&S przeciwko Polsce

 

poprzedni   |   następny wróć

Posłuchaj o nas w Twoim lokalnym radiu:


Copyright © Wydawnictwo Agape Sp. z o.o. ul. Panny Marii 4, 60-962 Poznań, tel./ fax: 61/ 852 32 82 | tel. 61/ 647 26 86